– Dominowaliśmy w wielu aspektach gry i mieliśmy kontrolę rytmu w ofensywie. W pierwszej połowie Unicaja nas ukarała czterema czy pięcioma rzutami spod kosza. Mieliśmy sporą przewagę, ale rywale biegali, walczyli i zdołali zmniejszyć stratę do przerwy. W drugiej połowie znów zyskaliśmy przewagę.
– Unicaja zrobiła bardzo dużo w tym meczu i była w stanie utrzymać się w grze dzięki skutecznym rzutom. Jestem bardzo zadowolony ze zwycięstwa, ponieważ wiedzieliśmy, że w tej hali spotkania zawsze są skomplikowane. Trzeba pogratulować chłopakom zwycięstwa.
– Każdy zawodnik potrafił odnaleźć swój moment w defensywie i ofensywie. Dobre statystyki świadczą o pracy, jaką wykonała drużyna w ataku. W defensywie nie graliśmy tak dobrze, ale to zasługa Unicajy. Dominowaliśmy, ale kibice naciskali i rywale również. Unicaja walczyła do samego końca i w żadnym momencie nie czułem, że mecz jest wygrany.
– Finał Pucharu Króla zaszkodził obu drużynom, jeśli chodzi o kontuzje. Oba zespoły przystępowały do tego meczu osłabione. My wierzymy w naszą kadrę, a oni sprowadzili dwóch znakomitych zawodników. W ofensywie Unicaja stwarzała duże zagrożenie.
– Nigdy w życiu nie grałem meczu bez publiczności.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się