Anthony Randolph w finale Pucharu Króla zerwał więzadło w lewej dłoni. Bardziej precyzyjnie, chodziło o więzadło poboczne łokciowego stawu śródręczno-paliczkowego w kciuku. Lekarze zastanawiali się wtedy, czy zdecydować się na operację. Ostatecznie okazała się ona konieczna i, jak poinformowała oficjalna strona internetowa klubu, zakończyła się ona powodzeniem. Za kilka dni Anthony rozpocznie rehabilitację pod nadzorem klubowych lekarzy.
Randolpha na parkiecie nie zobaczymy przez od 4 do 6 tygodni. Ostatnio w Stambule drużyna zademonstrowała, że potrafi sobie poradzić bez niego, ale kiedy meczów będzie więcej, to brak szerszej rotacji może się odbić na drużynie. Jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z planem, Randolph powinien wrócić do gry w końcówce sezonu zasadniczego Euroligi oraz Ligi Endesa. Później rozpoczną się play-offy, a tam Pablo Laso z pewnością chciałby mieć wszystkich graczy zdrowych.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się