Jeśli chodzi o Isco, jak dotąd miał on udział przy sześciu trafieniach w potyczkach z Osasuną – trzy razy asystował i również trzykrotnie sam wpisywał się na listę strzelców. Ponadto wczorajszy gol był dla Andaluzyjczyka 50. w La Lidze oraz pierwszym w tym sezonie na hiszpańskiej ziemi (poprzedniego strzelił w Arabii Saudyjskiej w starciu z Valencią).
Casemiro natomiast w Pampelunie potwierdził swoją wysoką dyspozycję. Asysta przy bramce Ramosa okazała się kluczowa dla losów spotkania. Królewscy dzięki temu mogli schodzić na przerwę z korzystnym wynikiem. To była druga asysta w sezonie środkowego pomocnika. Pierwszą zaliczył… również z Osasuną, na Bernabéu.
Wkład Casemiro w ofensywę jest w trwających rozgrywkach nie do przecenienia. Łącznie strzelił on cztery gole i zanotował tyle samo asyst. Kiedy nie ma go na boisku, zespół natychmiast to odczuwa. Pod jego nieobecność Real wygrał zaledwie jedno z czterech spotkań.
Pod względem drużynowym, na przestrzeni całej historii starć Real również ma patent na Osasunę. Nikt nie wygrywał z nią tak często jak Królewscy (47 razy). Druga w tym aspekcie jest Barcelona (43). Tak samo sprawa ma się z liczbą zdobytych bramek (168 do 163 Barcelony).
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.