– Taki jest futbol. Nie poszło nam tak, jak tego chcieliśmy. To było trudne starcie i nie udało się. Próbowaliśmy do końca i zanotowaliśmy dobrą reakcję. Nawet przy 1:4 wierzyliśmy do końca, nie poddaliśmy się i walczyliśmy do końca, ale nie udało się. Trzeba pogratulować rywalowi, zagrali bardzo dobrze, trzeba to przyznać. Dzisiaj mamy taką sytuację, trzeba zaakceptować porażkę.
– Najgorszy wieczór jako trener Realu? Pod względem gry nie, ale pod względem porażki tak, bo cztery stracone gole w domu to coś ciężkiego. Popełniliśmy błędy w obronie, ale tak może się dziać. Nie trzeba jednak niczego zmieniać. Będziemy dalej robić to samo, czyli pracować i walczyć. Wiedzieliśmy, że będziemy mieć trudne spotkania w sezonie. Zagraliśmy z rywalem, który dzisiaj zapewne zasłużył na wygraną.
– Przesłanie dla graczy? Przesłanie jest takie, że idziemy dalej. Niczego nie zmienimy w tym, co chcemy robić. To jeden mecz i boli, bo nikt nie lubi przegrywać, ale trzeba to zaakceptować. Musimy być świadomi, że to długa i trudna droga. Mamy już mecz w niedzielę i trzeba się teraz skupić na tym.
– Brak Casemiro? Casi czuł się źle i był poza kadrą, tyle. Zagrali inni, walczyli inni i dzisiaj trzeba było zagrać tymi, którzy byli dostępni.
– Stracone gole? Dawno nie straciliśmy gola, a dzisiaj straciliśmy cztery, więc na pewno coś się stało. Poprawimy się i postaramy się to przeanalizować. Spróbujemy rozegrać w niedzielę inny mecz.
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się