– Isak udowodnił, jak wielkim jest graczem. Wolę jednak mówić o drużynie jako kolektywie. Chcę mówić o wszystkich, którzy grali i nie grali, lecz wnieśli swoje do zespołu.
– Choć przyjeżdżaliśmy tu z celem zagrania takiego meczu, to jednak... możecie się tylko domyślać, jak teraz się czujemy. Nasi kibice zasłużyli na taką nagrodę. Nie dotarliśmy do półfinału tych rozgrywek od 32 lat. Mówiłem, że jedziemy do Madrytu wygrać i udało nam się to. Jesteśmy niezwykle zadowoleni i zdajemy sobie sprawę z tego, co udało nam się osiągnąć. Ten triumf ma dla nas wiele znaczeń. Zwyciężyliśmy przed zmobilizowaną publiką na Bernabéu przeciwko takiej drużynie... Daliśmy spektakl. Jak mówiłem, możecie sobie tylko wyobrazić to, co czujemy.
– Zdjęcie z boiska Isaka nas nie osłabiło, osłabiły nas naciski Realu Madryt. Nawet przy 4:1 wiedziałem, że będziemy cierpieć. 97 minut na tym stadionie to cała wieczność. Przez 70 minut włożyliśmy w spotkanie niesamowity wysiłek fizyczny, w końcówce to daje o sobie znać. Nie jest łatwo tutaj wygrać, tym bardziej pokazując tyle dobrych rzeczy.
– Nie spodziewam się kwiatów. Zasługa leży po stronie zawodników, ja mam jedynie to szczęście, że mogę tu z nimi być.
– Dokonaliśmy czegoś fajnego i ważnego. Jak na razie to jednak wciąż tylko awans do półfinału, nagroda główna wciąż jest do zgarnięcia. Czekamy na losowanie i walczymy dalej.
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się