Reporterzy Marki udali się do Miami, by sprawdzić, jak radzi sobie na początku swojej przygody Inter Miami. Po dwóch latach pracy klub, którego jednym z właścicieli jest David Beckham. Pozostałymi właścicielami są Marcelo Claure (Softbank Group), Jorge i José Mas (MasTec) oraz Masayoshi Son (Softbank).
Zarządzający, z Beckhamem na czele, wybrali Diego Alonso na pierwszego szkoleniowca swojej ekipy. Były napastnik Valencii, Atlético, Racingu, Málagi czy Murcii nie ukrywa, że bardzo wysoko zawiesza sobie poprzeczkę: „Ambicją jest próba wygrania ligi już w pierwszym roku, choć na pewno w drugim będzie to już obowiązek”, powiedział trener w rozmowie z Juanem Castro z Marki.
Inter Miami wciąż może patrzeć na wielkie nazwiska i nie przejmować się ograniczeniami finansowymi. Jednym z zawodników, na których spoglądają właściciele, jest Luka Modrić. Jego kontrakt z Realem Madryt obowiązuje do 2021 roku. Inter zamierza zaproponować mu podwojenie obecnej pensji. Podobny zabieg chce przeprowadzić z Edinsonem Cavanim, który w poprzednim okienku transferowym nie dogadał się z Atlético Madryt.
Problemem w pozyskaniu Chorwata i Urugwajczyka jest terminarz. Rozgrywki MLS rozpoczynają się w marcu tego roku i Inter musiałby pozyskać zawodników już do tego czasu. Umowa Cavaniego z Paris Saint-Germain kończy się w czerwcu, a klub rozważa mniej medialną opcję, jaką byłby Rodolfo Pizarro z Monterrey.
Dużą przeszkodą przed startem nowego sezonu jest kwestia stadionu, Miami Freedom Park. Wciąż nie został on otwarty, a klub ciągle uwikłany jest w spór z miastem. Przez dwa najbliższe lata Inter będzie występować na oddalonym od centrum miasta Lockhart Stadium. W Miami drużyna Beckhama będzie rywalizować o kibiców przede wszystkim z zespołami z innych dyscyplin: koszykówki (Miami Heat), baseballu (Marlins), futbolu amerykańskiego (Dolphins) czy hokeja (Panthers).
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się