– Widziałem kilka tekstów o mnie w hiszpańskich mediach. Jestem szczęśliwy z powodu transferu, ale jak powtarzam, skupiam się na razie na reprezentacji. Resztą zajmuje się moje otoczenie i moi rodzice. Moja koncentracja skupia się na turnieju i awansie na Igrzyska.
– Mecz z Boliwią? Zaliczyłem dobry występ. Najważniejsze to pomagać drużynie w walce o zwycięstwo. Zagraliśmy dobrze, a Boliwia też zaprezentowała się doskonale. Trochę wpadaliśmy w ich grę opierającą się na szybkości i szybkich przejściach do ataku, ale najważniejsza jest wygrana i awans.
– Asysta piętą? Zaliczam dużo asyst i zawsze to lubiłem od małego. Nie wykonałem tego zagrania, bo jest piękne, a dlatego, że jest efektywne i widzimy, że akcja skończyła się golem. Jestem szczęśliwy z asysty, także z gola, przy którym świetną akcję zaliczył Antony, a asystę Paulinho, ale przede wszystkim cieszę się z awansu.
– Moja gra? Mój sposób gry jest radosny, zaliczam dużo zagrań z pierwszej piłki, szukam inteligentnej gry. Już wiele razy podkreślałem, że nie jestem graczem od dryblingu i gry 1 na 1, a bardziej zawodnikiem inteligentnym, który szuka tych efektywnych zagrań na 1-2 kontakty. To jest mój futbol, z wielką radością i nastawieniem na pomoc drużynie.
– Pozycja na boisku? Zagrałem z Boliwią w miejscu Pedrinho jako fałszywa „9”, ale mogę występować też z tyłu. Miałem szansę cofać się, by wspierać Gomesa, Guimaraesa czy Henrique. Będę grać jak najlepiej wszędzie, gdzie mnie wystawią i będę szukać pomagania drużynie.
– Odczucia fizyczne? Miałem krótkie wakacje i odczuwam zmęczenie, bo 2019 rok był wyczerpujący, także z powodu świętowania tytułów. Miałem kilka dni wolnego i jestem teraz tutaj. Jestem jednak szczęśliwy i chcę grać więcej.
– Język hiszpański? Uczę się go nawet tutaj, a dużo pomagają mi rodzice. Gdy przyszła wiadomość o transferze, wiedziałem, gdzie będę grać i że to też będzie jakaś trudność. Na razie uczę się przez WhatsAppa z nauczycielką, jaką zatrudniłem. Ona wysyła mi nagrania i prace domowe. Wiem, że niedługo będę udzielać wypowiedzi po hiszpańsku. Oglądam też sporo seriali, co naprawdę pomaga. Do tego dochodzą telefony od taty, który mieszkał w Hiszpanii i trochę zna ten język. Powoli się uczę. Co potrafię już powiedzieć? [po hiszpańsku] Jestem bardzo szczęśliwy. Wiem, zę Real to najlepszy klub. Nauka języków pomaga w komunikacji na boisku i także w życiu.
– Przeprowadzka do Hiszpanii? Tata grał tam w futsal i pomaga mi w tym względzie. Mama też uczy się już języka. Myślę, że będziemy tam bardzo szczęśliwi.
– Koledzy pytają o Real? Wszyscy wiedzą, że to dosyć trudny moment, bo dzieje się wiele na zewnątrz, a trzeba myśleć o tym, co dzieje się tutaj. Wiem, że koledzy podobnie jak ja są w pełni skupieni na kadrze.
Komentarze (19)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się