Mario Melero López został wyznaczony do sędziowania meczu pomiędzy Unionistas Salamanka a Realem Madryt. Arbiter urodził się w Maladze i ma 40 lat. Jego kariera na drugim szczeblu rozgrywkowym zaczęła się w 2008 roku, a po sześciu latach w Segunda División awansował do Primery. 24 sierpnia 2014 roku zaliczył w niej debiut, gdy był rozjemcą w starciu między Celtą Vigo a Getafe. Na co dzień jest nauczycielem wychowania fizycznego.
Andaluzyjczyk siedmiokrotnie prowadził potyczki z udziałem Królewskich. Real zanotował sześć wygranych i jeden remis. Unionistas nie gwizdał ani razu, prowadził za to sześć spotkań z udziałem UD Salamanca w latach 2009–2011 w Segunda División (1 wygrana, 4 remisy i 1 porażka).
Melero López wywołał duże kontrowersje w meczu z udziałem Realu nie jako arbiter główny, lecz wtedy, gdy był arbitrem VAR. Królewscy grali z Realem Sociedad u siebie, a po starciu Viníciusa z Rullim jednoznacznie orzekł, że nie doszło do przewinienia. To właśnie przy okazji tej sytuacji padło słynne już „Todo ok, José Luis”, a arbiter ostatecznie uznał, że zachował się poprawnie.
W tym sezonie 40-latek prowadził 13 starć w Primera División i Copa del Rey. Pokazał łącznie 71 żółtych kartek (średnio 5,46 na mecz), dwie czerwone (0,15) i podyktował pięć rzutów karnych (0,38). Na liniach sędziemu głównemu pomogą Manuel Ángel Torre Cimiano i José Luis Martínez Serrato, funkcję czwartego arbitra pełnić będzie natomiast David Iglesias Gutiérrez.
W trzech pierwszych rundach (obecna jest trzecią) systemu VAR nie ma. To oznacza, że arbitrzy nie mają możliwości sprawdzenia kontrowersyjnych sytuacji boiskowych poprzez konsultację z sędzią VAR czy obejrzenie danej akcji na monitorze. Już w kolejnej fazie system wideoweryfikacji ma wrócić. Dziś na Las Rozas monitora dla sędziego nie będzie.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się