W najbliższą sobotę zawodnicy Realu Madryt wybiegną na Santiago Bernabéu w korytarzu utworzonym przez piłkarzy Sevilli, którzy będą oklaskiwali ich za zdobycie Superpucharu Hiszpanii. Andaluzyjczycy zdecydowali się jednak na wykonanie tego dżentelmeńskiego gestu, tak jak przed rokiem zrobili to także gracze Deportivo Alavés, którzy oddali hołd Barcelonie, ponieważ wówczas to ona sięgnęła po Superpuchar.
To pierwszy szpaler, jaki rywale utworzą Królewskim od początku 2019 roku. Wówczas Królewscy rozpoczynali nowy rok od ligowego spotkania z Villarrealem, a przed nim udało im się sięgnąć po Klubowe Mistrzostwo Świata. Z tego powodu zawodnicy Żółtej Łodzi Podwodnej nagrodzili ich brawami, a wielu kibiców zapamiętało miły gest ze strony Santiego Cazorli, który nie tylko bił brawo, ale także serdecznie wyściskał Isco. Sam mecz zakończył się wynikiem 1:1.
Szpaler przez wiele lat był tradycyjnym gestem, jacy rywale wykonywali w Hiszpanii wobec zdobywców różnych trofeów. W ostatnich latach stał się jednak tematem wielu gorących dyskusji, głównie za sprawą Barcelony. Katalończycy jako pierwsi wyłamali się z wykonywania szpaleru i w 2017 roku nie zrobili go piłkarzom Realu, gdy ci kilka dni wcześniej wygrali Klubowe Mistrzostwo Świata. Guillermo Amor uzasadniał wówczas, że Blaugrana nie zrobi szpaleru, ponieważ… ich zawodnicy nie brali udziały w turnieju, na którym triumfowali Los Blancos.
Kilka miesięcy później piłkarze Realu postanowili, że odpłacą się zawodnikom Barcelony tym samym i również nie zrobili szpaleru dla drużyny, która dopiero co zdobyła mistrzostwo kraju. Wtedy Zinédine Zidane oznajmił klarownie, że jego gracze nie zamierzają oddawać w ten sposób hołdu rywalom, ponieważ ci jako pierwsi złamali tę wieloletnią tradycję.
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się