– Dobrze zaczęliśmy rok i zrobiliśmy to na trudnym terenie. Wiemy, że ciężko tu zdobyć punkty. Rozegraliśmy poważne spotkanie i to ważna wygrana. Walczyliśmy, ale dobrze, tak musiało być. To świetny wynik.
– Real musiał w końcu rozwiać wątpliwości co do goli? Chodziło o to i dobry początek roku, bo ciągle powtarzano, że źle zaczynamy kolejne lata... Taki początek to dla nas coś ważnego. Wyróżniłbym dzisiaj wysiłek fizyczny, solidarność i intensywność. Świetnie zintepretowaliśmy mecz. Wiedzieliśmy, że będziemy cierpieć i cierpieliśmy. Mieliśmy problem z wyjściem z piłką z połowy, więc graliśmy bardziej bezpośrednio. To nie był wielki mecz piłki nożnej, ale nie ma problemu. Najważniejsze, że piłkarze zagrali solidarnie i z powagą.
– Rozgrywanie od bramki po ziemi? Wiadomo było, że oni tak zagrają. Oni zawsze grają bezpośrednio i wrzucają piłki na atakujących. Cierpieliśmy przy 2-3 okazjach, ale Thibaut dobrze zachowywał się w bramce, a wszyscy sobie pomagali. Na końcu jest tak, że musisz cierpieć na boisku. Mówiłem zawodnikom w przerwie, że to taki mecz i że musimy zaakceptować takie spotkanie. Mocno naciskali, ale wytrzymaliśmy. Jestem dumny ze wszystkich 25 piłkarzy. Wszyscy są naładowani i to jest dla mnie fundamentalne.
– Narzucenie presji na Barcelonę? Dla nas to jest najmniej ważne. Liczą się trzy punkty dla nas i to jest najważniejsze. To bardzo trudna i wyrównana liga. Dzisiaj możemy powiedzieć, że chłopcy byli supernaładowani od początku, byli skupieni, wykazali się ogromną intensywnością. Tak tu trzeba było zagrać.
– Gole Varane'a? Ważne jest dla nas, by czasami zranić rywala także ze stałego fragmentu. Może tego trochę nam ostatnio brakowało i dzisiaj to nam się udało.
– Zaskoczenie obroną bez Ramosa i drugą linią bez Fede Valverde? Wiadomo było, że Sergio jest zawieszony, ale na pewno jeszcze wróci do gry [śmiech]. Co do reszty, mam 25 zawodników i zawsze gra 11, a do tego 3 wchodzi z ławki. To na końcu sprawa wszystkich, całej drużyny, bo gdy ktoś wychodzi, radzi sobie dobrze. To jest ważne, gdy masz tak dobrą tak szeroką grupę, jaką ja mam w Realu Madryt, a szczególnie gdy cały tydzień wszyscy tak dobrze trenują.
– Courtois? Cieszymy się z niego i on na pewno jest zadowolony ze swojej pracy. To nasz bramkarz i musimy razem utrzymywać czyste konta. Do tego dołożyliśmy 3 gole, o co nie jest tutaj łatwo.
– Superpuchar? Teraz odpoczniemy i gdy wrócimy do treningów, zajmiemy się środowym meczem.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się