REKLAMA
REKLAMA

Lenglet: Pechowo dotknąłem Varane'a, dla mnie to nie jest karny

Clement Lenglet po meczu z Realem Madryt udzielił wywiadu telewizji Movistar+. Przedstawiamy wypowiedzi stopera Barcelony z tej rozmowy.
REKLAMA
REKLAMA
Lenglet: Pechowo dotknąłem Varane'a, dla mnie to nie jest karny
Fot. Getty Images

– Mamy odczucie, że straciliśmy dwa punkty, bo mieliśmy okazje bramkowe, do tego klarowne. Też mieliśmy okazje i mogliśmy schodzić z boiska ze słodko-gorzkim posmakiem.

– Brakowało nam większego połączenia z napastnikami, bo za każdym razem, gdy ich odnajdywaliśmy, tworzyliśmy sobie sytuacje na gola. Uważam, że jednak odnajdywaliśmy ich za rzadko i dlatego było ciężko, bo Real grał dobry mecz. Trzeba to poprawić.

– Real gra lepiej na Camp Nou? Nie grałem za wiele razy na Bernabéu, by to porównywać, ale chociaż to drużyna z jakością, to gdy tu przyjeżdżają, to przyjeżdżają się bardziej bronić jak wszystkie zespoły. U siebie więcej atakują, bo popychają ich do tego ludzie i zawsze muszą wygrywać u siebie.

REKLAMA
REKLAMA

– Starcie z Varane'em? Chciałem wybić piłkę głową i nadać siłę mojemu zagraniu, by piłka wyleciała bardzo daleko. To moje ciało i nogi, by popchnąć i mocno zagrać. Pechowo dotknąłem nogi Rafy. Nie jestem graczem, który lubi kopać, a Rafa to mój dobry przyjaciel. Od razu po uderzeniu zapytałem go, co mu jest.

– Czy dla mnie to karny? Nie. Nie, bo... Cóż, jestem pierwszoplanową postacią tej akcji i wiem, że nie szedłem tam, by sfaulować, a żeby wybić piłkę jak najdalej. Dla mnie to nie jest karny. Jeśli ktoś uważa, że to karny, to taka jest ich opinia.

– Czy VAR powinien to sprawdzić? Tak. Jeśli sprawdziliby te akcje [także mowa o sytuacji z meczu z Sociedadem], bo są ludzie, którzy mogą uznać, że to jest karny. Sędzia podjął jednak swoją decyzję i trzeba to uszanować.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (87)

REKLAMA