„Bale myśli przede wszystkim o reprezentacji Walii. Na drugim miejscu jest golf, a dopiero póżniej Real Madryt”, powiedział pod koniec października Predrag Mijatović, były zawodnik i dyrektor sportowy Realu Madryt. Jego słowa stały się inspiracją dla Walijczyków, którzy wczoraj w Baku wspierali swoich ulubieńców podczas starcia z Azerbejdżanem.
W trakcie meczu i po spotkaniu z sektora gości można było usłyszeć przyśpiewkę, która opierała się na słowach „Wales, golf, Madrid”, czyli po prostu „Walia, golf i Madryt”. Na trybunach pojawiła się też flaga, która zawiera te słowa i dopisek „w tej kolejności”. Wczoraj Gareth Bale rozegrał 59 minut, a jego reprezentacja wygrała 2:0, dzięki czemu ciągle ma szansę na awans na Mistrzostwa Europy bez konieczności gry w barażach. Pojutrze u siebie zagra z Węgrami.
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się