– Myślę, że Bale jest osobliwym chłopakiem. Nie znam go osobiście, ale po jego ostatnich wypowiedziach wnioskuję, że jest naprawdę szczególnym przypadkiem, żeby nie powiedzieć niespotykanym. Chłopak sam potwierdza, że nie jest zintegrowany i ma na głowie inne rzeczy niż drużyna czy klub... On myśli przede wszystkim o reprezentacji Walii. Na drugim miejscu jest golf, a dopiero póżniej Real Madryt. Nie rozmawiałem z nim, ale tak można wywnioskować z jego wypowiedzi. Nigdy nie wiesz, czy możesz na niego liczyć, czy jest zmotywowany, czy jest kontuzjowany... Ale zobaczycie, jak wszystko nagle zniknie, gdy rozpocznie się przerwa reprezentacyjna. Real Madryt chciał go sprzedać już poprzedniego lata, ale nie udało się znaleźć żadnego rozwiązania. Trzeba w końcu podjąć jakąś decyzję, ale tak naprawdę nie wiadomo, od czego zacząć. Teraz nie wiadomo nawet, z kim trzeba rozmawiać. Ponadto ma jeszcze trzyletni kontrakt, co wszystko komplikuje.
– Jeśli chodzi o same liczby, to myślę, że Bale już się spłacił. Jednak gdy zawodnik z takimi zarobkami nie jest wystarczająco zmotywowany, to lepiej, żeby odszedł za darmo i zaoszczędzić na jego pensji. Trzeba to wszystko przekalkulować. Jednak ciężko będzie jakiemukolwiek angielskiemu klubowi przekonać Bale'a do odejścia. Życie w Madrycie jest dużo lepsze niż w jakimkolwiek innym zakątku na świecie. On czuje się w tym mieście rewelacyjnie.
– Bale nie wie, kto jest premierem Wielkiej Brytanii? Nie chcę wierzyć w to, że naprawdę tak jest, bo to oznaczałoby, że rozmawiamy o człowieku, który... Myślę, że to był żart.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się