W jakiej formie do meczu podchodzi drużyna i jak wygląda sytuacja kontuzjowanych?
Pod względem mentalnym czujemy się lepiej niż przed ostatnim meczem z Mallorcą. Jeśli chodzi o kontuzje, to z bólami zmaga się jedynie Siowas. Zobaczymy, jak się będzie czuł w dniu meczu i wtedy podejmiemy decyzję. Poza tym w zespole nie ma więcej problemów, tylko lekkie przeciążenia. Chcemy jak najszybciej odzyskać siły przed tym skomplikowanym starciem z rywalem, któremu bardzo trudno jest urwać jakiekolwiek punkty na jego stadionie.
Jak nawiązać rywalizację z Realem Madryt? Czy gra w środę ma jakikolwiek wpływ na ten mecz? Szykuje pan zmiany w jedenastce?
Postawimy na tych, którzy będą najlepiej przygotowani do takiego meczu. To będzie ciężkie starcie, ale postaramy się wyciągnąć z niego coś pozytywnego. Dużo zależy od skuteczności i ogólnej formy rywala. Zobaczymy, jaki Real Madryt napotkamy.
A jakiego się spodziewacie?
Przede wszystkich wypoczętego. Po przełożeniu Klasyku z ostatniego weekendu mieli więcej czasu na przygotowanie tego meczu. To oznacza, że będą jeszcze trudniejszym rywalem.
Czy nieco dłuższy odpoczynek jest aż taką przewagą? Czy to najlepszy moment na starcie z Realem Madryt?
Wolałbym mieć nieco dłuższy odpoczynek, więcej czasu na przygotowanie tego meczu, więcej sesji treningowych. Ostatnio w La Lidze przegrali z Mallorcą, ale w międzyczasie mieli również mecz w Lidze Mistrzów, w którym odnieśli bardzo ważne zwycięstwo. Zobaczymy, jak to wszystko na nich wpłynie, ale my powinniśmy się skupić na nas samych. Mamy przed sobą wielki mecz i wielkie wyzwanie. Real Madryt to wielka drużyna, ale również mają swoje słabości. I my postaramy się je uwydatnić.
Co może mieć większe znaczenie – dłuższy odpoczynek Realu Madryt czy wysokie morale Leganés?
Wszystko jest ważne. Ogólna sytuacja, dynamika, odczucia – teraz wszystko wygląda inaczej niż pierwszego dnia, gdy przejmowałem drużynę. Dla nas najważniejsze jest to, że odzyskaliśmy dobre odczucia. Zobaczymy. Jesteśmy przygotowani i skupieni, ale jednocześnie zmęczeni po ostatnim wyczerpującym meczu.
Czy tego typu mecze przygotowuje się najłatwiej?
To prawda, że jeśli chodzi o właściwe nastawienie, to bardziej skupialiśmy się na tym przed meczem z Mallorcą. Teraz więcej czasu poświęciliśmy za zagadnienia czysto taktyczne. Takie jest właśnie zadanie trenera – musi właściwie rozpoznać, czego w danym momencie potrzebuje jego drużyna i co jest najlepsze w danym meczu.
Co pamięta pan ze swoich starć z Realem Madryt w roli piłkarza?
Pamiętam, że raz wygrywaliśmy 1:0 do 80. minuty, by ostatecznie przegrać 1:3. Real Madryt potrafi przez wiele minut nie zrobić nic, by następnie w sześć minut zrobić wszystko. To bardzo niewygodny rywal. Od pierwszej do ostatniej minuty musisz grać na 100% oraz liczyć na to, że będą popełniać błędy i nie będą mieć wysokiej skuteczności.
Rozumie pan krytykę, jaka w ostatnich tygodniach spada na Zidane’a?
Nie mi oceniać trenera rywala.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się