Real Madryt spodziewał się znacznie więcej po piłkarzu, którego wykupił latem 2013 za 30 milionów euro z Málagi, gdy ten miał raptem 21 lat i był jednym z najbardziej obiecujących graczy na krajowym podwórku. Królewscy wciąż liczą na Isco, ale niepokojące jest to, jak z roku na rok jego znaczenie dla drużyny maleje, zamiast rosnąc. W tym sezonie Hiszpan rozegrał raptem 15% możliwych minut, ale na boisku nie pokazywał się z najlepszej strony.
28 sierpnia Isco nabawił się kontuzji mięśnia dwugłowego prawego uda, a wcześniej rozegrał 15 minut w spotkaniu z Celtą i rozpoczął w wyjściowej jedenastce mecz przeciwko Realowi Valladolid, który zakończył się remisem. Po dojściu do zdrowia nie wystąpił w starciu z Brugią i zaliczył tylko 20 minut w spotkaniu z Granadą.
Isco po raz ostatni pojawił się na murawie w przegranym meczu z Mallorcą i nie wykorzystał szansy, jaką otrzymał od Zidane'a. W 66. minucie trenera zdjął go z boiska i była to pierwsza zmiana, jakiej dokonał tamtego dnia na Majorce. Królewscy wciąż liczą jednak na to, że atakujący w końcu zacznie grać na miarę swoich możliwości, choć na razie nic na to nie wskazuje.
Komentarze (31)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się