Galisyjczyk zniknął z radarów na miesiąc. Z powodu kontuzji przegapił starcia z Granadą, Mallorcą i Galatasarayem w Stambule. Gdy już jednak wyzdrowiał, miał trudność ze złapaniem meczowego rytmu. Z Leganés całe spotkanie przesiedział na ławce, na konfrontację z Betisem nie znalazł się wśród powołanych, zwycięstwo 6:0 z Galatasarayem ponownie zaś oglądał z ławki rezerwowych. Zmiana stanu rzeczy nadeszła w sobotę. Sam Lucas dostarczył natomiast powodów, które usprawiedliwiają decyzję francuskiego szkoleniowca.
Na trudnym terenie, w strugach deszczu i przeciwko rywalowi, który wymaga dużej wytrzymałości fizycznej Lucas był zdaniem trenera najlepszym wyborem. Poza pracą, którą 28-latek wnosi zawsze, Vázquez pokazywał się z dobrej strony w ataku, gdy drużyna grała najlepiej. Z lewej strony jakością błyszczał Hazard, na prawej szalał Lucas. To właśnie Hiszpan był faulowany w polu karnym przed golem Benzemy na 3:0. Choć nie grał on od meczu z Brugge, w sobotę pokazał, że odzyskał rytm, którego wymaga od niego Zidane.
Komentarze (70)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.