REKLAMA
REKLAMA

Piqué: Czasami przekraczałem granicę rywalizacji z Realem

Gerard Piqué udzielił wywiadu nocnemu programowi El Larguero w radiu SER. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi stopera Barcelony dotyczące Realu Madryt.
REKLAMA
REKLAMA
Piqué: Czasami przekraczałem granicę rywalizacji z Realem
Fot. Getty Images

– Jak traktuje się mnie w Madrycie? [pytanie związane z faktem organizowania przez Piqué finałów Pucharu Davisa] Doprowadziłem rywalizację z Realem do granicy i czasami ją przekraczałem, ale gdy zdejmuję ubranie robocze i staję się człowiekiem z ulicy, mam fenomenalne stosunki z wieloma zawodnikami Realu. A kiedy bywałem w Madrycie, nigdy nie usłyszałem złego słowa czy nie zobaczyłem nawet krzywej miny. Ludzie zawsze mnie tutaj bardzo szanowali. Z jakimi graczami Realu? Z Lucasem Vázquezem, Nacho, Sergio [Ramosem], chociaż nie jesteśmy przyjaciółmi, ale szanujemy się... W swoim czasie z Moratą. Zawsze miałem świetne stosunki z zawodnikami Realu.

– Przełożenie Klasyku? Moim skromnym  zdaniem nie było potrzebne. Od kiedy mam świadomość, w Hiszpanii na żadnym stadionie nie było aktu przemocy. Jesteśmy społeczeństwem. W weekend rozegrano mecz Espanyolu z Villarrealem i do niczego nie doszło. A dlaczego też ma nie dojść do czegoś 18 grudnia, do czego miało dojść teraz? Sytuacja będzie podobna. To tylko powiększyło problem, gdy wcale go nie było. Jest jak zawsze... Nie wiem, czy to zaproponował Tebas, ale to wszystko zaczęło się od tego o rozrosło. Na końcu dostosujemy się i zagramy. Dla klubów i La Ligi to nie jest jednak najlepsza decyzja, bo teraz zagramy w środę, a to nie jest najlepsza opcja.

REKLAMA
REKLAMA

Tsunami Democràtic zagraża Klasykowi także w grudniu? Jasne jest, że w tym kontekście idziemy pod prąd. W tym przypadku trzeba było chwytać byka za rogi i jasno powiedzieć, że gramy teraz.

– Powrót Neymara? W piłce może zdarzyć się wszystko i kolejne lata tylko to potwierdzają. Gdy odchodził, powiedzieliśmy mu sami: „Odchodzisz do złotego więzienia”. W futbolu jednak może zdarzyć się wszystko, a drzwi dla niego są otwarte. Problem finansowy? Powiedzieliśmy Bartomeu, że możemy przerobić kontrakty, bo wiedzieliśmy, że istnieje temat finansowego fair play. Stosunki z prezesem zawsze były bardzo dobre i powiedzieliśmy mu, że zamiast dostać całą kwotę z naszych kontraktów za sezon teraz, możemy odłożyć to na drugi, trzeci czy czwarty rok, by mógł wejść Ney, jeśli taki jest problem. Zawsze współpracujemy z klubem. Jeśli moglibyśmy pomóc, nie byłoby żadnego kłopotu. Chodziło o znalezienie formuły, a klub przekazał nam, że to dobry ruch.

– Wyjazd z Ramosem na Igrzyska? Cóż, nigdy nie wiesz... W życiu nie można niczego wykluczać. Czy rozmawiałem o tym z Ramosem? [uśmiech] Nigdy niczego w życiu nie wykluczyłem. Dlaczego nie... Nie lubię zamykać drzwi. Pozostawmy je otwarte.

Ostatnie aktualności

Dzisiejsze okładki

Co na pierwszych stronach największych hiszpańskich dzienników sportowych?

53
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (13)

REKLAMA