Thibaut Courtois jest już gotowy do gry, Nacho i Ferland Mendy zachowują optymizm w kontekście skrócenia procesów rehabilitacyjnych, Toni Kroos daje z siebie wszystko, aby wyrobić się na starcie z Barceloną, a powrót Marcelo to kwestia kilku dni. Jednak oprócz Marco Asensio, przed którym jeszcze długa rehabilitacja, jest także inny zawodnik, który od zakończenia poprzedniego sezonu nie może wrócić do regularnej gry — Brahim Díaz.
Hiszpański pomocnik urazu nabawił się w ostatnim meczu sezonu 2018/19 z Betisem. Tamta kontuzja uniemożliwiła mu wyjazd na EURO U-21, na którym triumfowała właśnie reprezentacja Hiszpanii. Brahim chciał o tej sytuacji jak najszybciej zapomnieć i skupić się tylko na tym, aby jak najlepiej przygotować się do rozpoczęcia nowego sezonu w barwach Realu Madryt. Zdecydował się nawet na skrócenie swoich wakacji, by stawić się w Valdebebas przed innymi zawodnikami i tym samym rozpocząć proces przekonywania do siebie Zinédine'a Zidane'a.
Wyjazd na okres przygotowawczy do Stanów Zjednoczonych miał być pierwszym krokiem w kierunku lepszej przyszłości. Już jednak na starcie 20-letni Hiszpan nabawił się kolejnego urazu, który wykluczył go z całej pretemporady. Do zdrowia wrócił w sam raz na rozpoczęcie sezonu ligowego i nawet udał się wraz z zespołem do Vigo na mecz pierwszej kolejki La Ligi. Ostatecznie jednak został oddelegowany przez trenera na trybuny z takim zamysłem, aby na murawę wrócił dopiero w kolejnym spotkaniu. I wówczas przyszła kolej na trzecią kontuzję z rzędu, przez którą Brahim do dzisiaj nie rozegrał ani jednego meczu w obecnym sezonie.
Pomocnik do lekkich treningów zaczął wracać już na początku września, ale w klubie panuje wielka obawa przed możliwym kolejnym odnowieniem się urazu, dlatego nikt w sztabie Królewskich nie zamierza niczego przyśpieszać i podejmować jakiegokolwiek ryzyka. Sam Brahim od kilku dni pracuje już na pełnych obrotach wraz z resztą zespołu i niewykluczone, że do kadry meczowej wróci już na najbliższe spotkanie z Mallorcą. Najważniejsze jest jednak to, że piłkarz, który ma za sobą już 143 dni bez rozegrania ani jednego meczu, wciąż zachowuje wiarę w to, że może odnieść sukces w Realu Madryt.
Komentarze (22)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się