W 87. minucie meczu na Camp Nou najpierw Mateu Lahoz wyrzucił z boiska debiutującego w pierwszym zespole Blaugrany Ronalda Araujo, który sfaulował Chicharito wychodzącego sam na sam z Ter Stegenem. Taka decyzja nie spotkała się z pozytywnym odbiorem graczy Barcelony, którzy w tradycyjny dla siebie sposób otoczyli sędziego, by przekazać mu swoje pretensje. Do tej grupy niespodziewanie podbiegł Dembélé, który zamachał do arbitra i według protokołu meczowego, miał do niego powiedzieć: „Bardzo słaby, jesteś bardzo słaby”.
Regulamin Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej za znieważenie, obrażenie lub okazanie braku szacunku arbitrom przewiduje wstępnie karę od 2 do 3 meczów zawieszenia. Media przypominają, że w poprzednich sezonach Krohn-Dehli, Gabriel Pires czy Orellana za podobne stwierdzenie byli karania 2 spotkaniami pauzy. Jeśli w środę Komiter Rozgrywek potwierdzi taką karę, Dembélé nie będzie mógł zagrać po przerwie na kadry z Eibarem oraz następnie z Realem Madryt. Barcelona już przygotowuje odwołanie w tej sprawie, bo uważa, że 22-latek został potraktowany niesprawiedliwie.
Występ przeciwko Królewskim wstępnie zapewnił sobie za to Gerard Piqué. Hiszpan przed weekendem miał 4 żółte kartki w La Lidze i wyczekiwano czy złapie kartonik w starciu z Sevillą, by móc opuścić starcie z Eibarem i bezpiecznie podejść do meczu z Realem. Stoper najpierw próbował wymusić kartkę poprzez nieoddanie piłki graczom Sevilli, gdy ci próbowali szybko wznowić grę, ale Lahoz wtedy jeszcze go nie ukarał. Ostatecznie obrońca obejrzał kartkę za odkopnięcie piłki po gwizdku. Chociaż nikt nie ma wątpliwości, że Piqué szukał kartki i ostatecznie ją wymusił, to nie ma mowy, by władze komitetów w Hiszpanii zajęły się tą sprawą z urzędu, gdy nic na ten temat nie zapisano w protokole meczowym.
Komentarze (19)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się