REKLAMA
REKLAMA

Simeone żywiołowo domagał się ukarania Sergio Ramosa

Diego Simeone ostatnie minuty pierwszej połowy spędził na gorącej gestykulacji i kłóceniu się z sędziami. Okazało się, że Argentyńczyk miał do nich pretensje o brak kary dla Sergio Ramosa.
REKLAMA
REKLAMA
Simeone żywiołowo domagał się ukarania Sergio Ramosa
Fot. Getty Images

W końcówce pierwszej części spotkania po jednym z fauli kapitan Królewskich zwrócił się do sędziego liniowego, który biegał przy linii przy ławce Atlético Madryt. Kilka metrów od tej sytuacji stał właśnie Simeone, który po okrzykach Ramosa od razu ruszył do sędziego liniowego oraz czwartego arbitra. Telewizja Movistar+ pokazała, że Argentyńczyk wykrzykiwał, iż stoper zwrócił się do sędziego słowami: „La puta que te parió”. Po gwizdku kończącym połowę Simeone wciąż krzyczał coś do sędziego głównego, chociaż odciągał go jeden z delegatów. W międzyczasie przeszedł obok niego sam Ramos, z którym szkoleniowiec przyjacielsko się poklepał. Ostatecznie Argentyńczyka do tunelu zaciągnął... Casemiro, który objął go i wymienił z nim jakieś uwagi.

W dosłownym tłumaczeniu zacytowany zwrot oznacza: „K***a, która cię urodziła”. W różnych sytuacja ma ono różne znaczenie i może być uznane za żartobliwy zwrot wśród przyjaciół, ale w stosunku zawodnik–sędzia należy uznać to za obelgę. W kwietniu Diego Costa za zwrot obraźliwy z dosłownym tłumaczeniem obejmującym matkę arbitra wyleciał z boiska w Barcelonie i otrzymał 8-meczowe zawieszenie. Na palcach sędziemu technicznemu przypomniał to zresztą w trakcie wybuchu Simeone jego trener od przygotowania fizycznego Profe Ortega.

REKLAMA
REKLAMA

Po meczu Simeone opowiedział dziennikarzom o tej sytuacji, ale tym razem nie cytował publicznie słów kapitana Realu Madryt. „Co dzieje się na boisku, zostaje na boisku. Liniowy wie, co on mu powiedział. Sędzia powinien narzucać szacunek i uczciwie oceniać dane sytuacje. On decyduje, co można robić, a czego nie można, a my zachowujemy się na podstawie ich działań. Jest jak w życiu, niektórzy mogą więcej, a niektórzy mniej”. Sam Ramos po meczu w wywiadzie na murawie stwierdził tylko, że rozmawiał z asystentem o sytuacji z kartkami, bo jego zdaniem rywale obejrzeli ich za mało. Ostatecznie obie drużyny zaliczyły po 14 fauli, co przełożył się na 1 kartkę dla gospodarzy i 2 dla Królewskich.

W programie Chiringuito przekazano wersję samego Ramosa zdobytą od osób z jego otoczenia. Jak poinformowano, kapitan przekazał kolegom w szatni, że powiedział: „La puta que me parió”. W dosłownym tłumaczeniu: „K***a, która mnie urodziła”. W tej sytuacji można to uznać po prostu za przekleństwo mające podkreślić gniew Hiszpana na decyzje sędziów.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (22)

REKLAMA