– Uciekły nam trzy punkty. Chcieliśmy zwyciężyć, mieliśmy duże nadzieje związane z tym meczem. Nie udało się. Mierzyliśmy się ze świetnym zespołem w wyrównanym spotkaniu, które rozstrzygnęło się przez detale. Teraz trzeba się jak najszybciej podnieść, ponieważ za cztery dni czeka nas ważna potyczka z Eibarem.
– Za bardzo spieszyliśmy się z podejmowaniem decyzji, kiedy dochodziliśmy w okolice pola karnego. Zabrakło nam przytomności umysłu. Było kilka obiecujących ataków, ale nic z nich nie wynikało. To zadziałało na naszą niekorzyść. Gol dla Realu wziął się z naszej straty, podobnie jak ich dwie sytuacje przed przerwą.
– Martwi nas to, że nie udało się wygrać, dalej musimy pracować nad niektórymi aspektami. Jednym z nich jest właśnie skuteczniejsze atakowanie, ale to nie wszystko. Za nami jednak dopiero 5. kolejka.
– Grania w czwartki w Lidze Europy nie możemy postrzegać jako kary. Terminarz jest jaki jest i trzeba temu stawiać czoła w ciągu całego sezonu. Real Madryt podszedł do tego meczu na poważnie, dobrze bronił. My natomiast nie byliśmy przekonujący w ofensywie i zostaliśmy ukarani za nasze straty. Wyjazd do Baku to już przeszłość, nie szukamy wymówek. Zespół był przygotowany, ale atakowaliśmy w mało naturalny dla nas sposób. Nie potrafiliśmy skarcić Realu za jego błędy. Potyczka była jednak bardzo wyrównana.
– To nie jest odpowiedni moment, by rozmawiać o kulisach mojego odejścia z Realu. Jestem teraz trenerem Sevilli. Szkoda, że nie mogliśmy nagrodzić naszych wspaniałych kibiców zwycięstwem.
– Przywitanie z Ramosem? Mamy dobre relacje. Po prostu się ze sobą po przyjacielsku przywitaliśmy.
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się