Menu
ElJarek / Cuatro, as.com, marca.com

Mourinho: Nie podoba mi się łączenie mojego nazwiska z sytuacją w Realu

Foto: Mourinho: Nie podoba mi się łączenie mojego nazwiska z sytuacją w Realu
Fot. Getty Images

Telewizja Cuatro udała się do Londynu, gdzie złapała José Mourinho pod jego domem. Przedstawiamy wypowiedzi Portugalczyka z tego zaimprowizowanego wywiadu, w którym ten odnosi się do plotek łączących go z Realem Madryt.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

– Real jest drugi czy trzeci w lidze, nie? I jest blisko pierwszego miejsca. Nie jest źle. Jeśli popatrzysz na to pragmatycznie, jeśli skupisz się na tabeli, są na górze. Teraz grają z Sevillą i jeśli wygrają, przeskoczą ich. Za nimi jest Barcelona, a Atlético ma punkt więcej.

– Plotki o przejęciu Realu? Są dwa typy plotek. Jeden, gdy mówi się o Zidanie, który jest jednym z nas i który przytrafia się każdemu z nas, gdy nasze ekipy nie są w dobrej dyspozycji. Trzeba z tym żyć. Zidane jest w piłce całe życie i wie, jak to wygląda. Drugi typ plotek to łączenie z tym mojego nazwiska i to mi się nie podoba. W wielu miejscach są problemy, ale należy okazywać wszystkim szacunek.

– Nie chciałbym wrócić do Realu Madryt, bo on ma trenera. Tyle, ja nie mogę prowadzić drużyny, która ma trenera. Mogę mówić z szacunkiem o tym klubie, ale także szkoleniowcu, który nie jest kimkolwiek. Ja jestem poza tym, całkowicie poza. Nie sprzedaję dymu i głupot. Chciałbym, żeby wszystko szło im dobrze i żeby wszystko się rozwiązało.

– Madryt, Barcelona, Atlético, Manchester, Chelsea… Gdy oczekiwania są duże, jest ciężko i trudno. Dlatego mówi się, że są dobrzy zawodnicy czy trenerzy, którzy w takich klubach nie pokazują całego potencjału, bo w nich potrzeba czegoś więcej niż talentu. Tam liczy się też wyjątkowa osobowość.

– Wrócę na ławkę, kiedy wrócę. W niedzielę pracuję dla Sky przy meczu Chelsea. Robię to raz w miesiącu, nie chcę też tam być każdego dnia. Czerpię z tego radość, bo mogę wnieść inną perspektywę wobec doświadczenia z tej ławki. Obecnie biorę lekcje niemieckiego na wypadek, gdybym kiedyś tam pracował czy musiał porozmawiać w tym języku po meczu Ligi Mistrzów. To będzie mój szósty język.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!