Rudy Fernández, Sergio Llull, Facundo Campazzo, Gabriel Deck i Nicolás Laprovíttola w niedzielę w Chinach walczyli o mistrzostwo świata. Czas na reprezentacje dobiegł końca i teraz cała piątka jest już w Madrycie i ma za sobą pierwszy trening. Królewscy przygotowują się do meczu otwierającego sezon – w sobotę o 21:00 zagrają w półfinale Superpucharu Endesa z Montakitem Fuenlabrada. W ten sposób Pablo Laso w końcu może liczyć na kompletną kadrę. Do tej pory musiał uzupełniać zespół wychowankami.
Rudy i Llull są świeżo upieczonymi mistrzami świata. „To było niezapomniane doświadczenie i bardzo pracowity turniej od samego początku. Teraz jesteśmy szczęśliwi, że mogliśmy dołączyć do treningów Realu Madryt. Koledzy przyjęli nas niesamowicie. Wiele czasu spędzamy razem, więc jesteśmy jak rodzina”, powiedział Rudy. „Za nami niesamowite lato. Od pierwszego dnia przygotowań wiedzieliśmy, że możemy osiągnąć coś wielkiego i chcieliśmy zajść jak najdalej, jednak nie wyobrażaliśmy sobie, że zdobędziemy złoto. Szkoda, że tylko jedna drużyna mogła sięgnąć po złoto, ale Argentyńczycy zdali sobie sprawę, że również napisali historię”, dodał Llull.
Obaj są gotowi, żeby pomóc Królewskim w walce o pierwsze trofeum w sezonie. „Zmieniliśmy już nastawienie na grę w klubie, chociaż czasami jest o to trudno w tak krótkim czasie. Jesteśmy szczęśliwi, że możemy w weekend powalczyć o pierwszy tytuł, ponieważ dobre rozpoczęcie sezonu jest ważne”, kontynuował Rudy. „Gra w Superpucharze u siebie jest dla nas dodatkową motywacją. Do Palacio przyjdą ludzie, żeby nas zobaczyć i dopingować. Jesteśmy pełni nadziei przed nowym sezonem i nie możemy się doczekać początku”, zakończył Llull.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się