– Najlepsza taktyka na Real? Nasz charakter to bycie aktywnymi. Nie lubię, gdy zespół jest zbyt pasywny. Nie chcę też, by Real za długo miał piłkę, bo są w tym bardzo mocni. Chcę zagrać agresywnie, szybko i znajdować rozwiązania akcji. To pierwszy mecz w grupie i o niczym nie rozstrzygnie, ale chcę odważnego zespołu i napędzania naszych kibiców. Taki jest nasz cel.
– Drużyna czuje spokój pomimo wielu kontuzji ważnych graczy? Jesteśmy spokojni. Brakuje nam graczy, ale to samo może powiedzieć Real i w piłce zawsze tak to wygląda. Mamy jednak dobrą kadrę z nowymi piłkarzami zdolnymi do gry na odpowiednim poziomie i jestem co do tego przekonany. Możemy sprawić Realowi problemy. W tym sezonie wygraliśmy 5 z 6 naszych meczów i są szczegóły, które wzmacniają naszą pewność siebie, nawet jeśli te występy nie były najlepsze. Będziemy jeszcze lepsi i ja pozostaję cierpliwy.
– Kimpembe i Icardi od początku? Kimpembe jest w idealnej dyspozycji. Po dwunastu tygodniach bycia kontuzjowanym wykonał bardzo ciężką pracę. Może zagrać od początku, to na pewno. Nie ma problemów fizycznych. Z Icardim jest inaczej i nie wiem, ile minut może rozegrać. Może zacznie on, a może zacznie Choupo-Moting. A może obaj! [śmiech] Jestem jednak pewny, że będziemy mocnym zespołem.
– Aklimatyzacja Navasa? On ma wyjątkowego ducha. Bronił bramki Realu przez wiele lat i odniósł tam wiele sukcesów. Pozycja bramkarza jest dzisiaj kluczowa. Golkiper musi sam zajmować się swoimi błędami, a zasady gry na tej pozycji są inne od reszty. Ci gracze muszą być mocni mentalnie, a szczególnie w Realu Madryt. Jestem bardzo szczęśliwy, że on jest u nas. Co do aklimatyzacji, zawsze jest uśmiechnięty i spokojny, a w bramce jest bardzo mocny.
– Sytuacja Neymara? Między Neyem a mną wszystko jest jasne. To nasz zawodnik, a okienko zostało zamknięte.
– Liga Mistrzów to dla naszego zespołu wyzwanie. W poprzednim roku wyszliśmy z trudnej grupy z Liverpoolem, Napoli i Crveną, a nasz stan mentalny był wtedy bardzo mocny. Sport jednak jest, jaki jest. Musimy wyciągnąć wnioski z porażki z Manchesterem United w 1/8 finału. To był coś ciężkiego i długo to rozpamiętywaliśmy, ale trzeba już o tym zapomnieć i ruszyć dalej. Drużyna tak właśnie zrobiła. Dokonaliśmy wielu zmian, zyskując osobowość i charakter. Jaki cel wyznaczył nam prezes? Nie było o tym takiej rozmowy. Na razie chcemy wygrać w środę, tyle mogę powiedzieć. Idziemy mecz po meczu, a teraz nasze koncentracja i energia są w pełni nastawione na podjęcie Realu Madryt.
– Benzema to jeden z najbardziej niedocenianych graczy na świecie, prawda? To jeden z najlepszych graczy na swojej pozycji na świecie. W Realu gra już chyba 25 lat, nie? To napastnik klasy światowej. Oglądaliśmy mecz z Levante i... boimy się go! [śmiech] A na poważnie, to klasa światowa, doskonały piłkarz, bycie numerem 9 w Realu Madryt to zawsze coś imponującego. Do tego teraz to prawdziwy lider i trudno się przed nim bronić. Nie tylko jest tą „9” pola karnego, ale schodzi na boki i gra nawet jako ofensywny pomocnik. Przy tym wszystkim jest mocny mentalnie. Lepiej mieć piłkę u siebie niż oddawać ją Benzemie.
Komentarze (24)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się