Kibic z natury jest jednak niecierpliwy i ma prawo zastanawiać się, gdzie byli świeżo zatrudnieni gracze w momencie, kiedy drużyna na starcie znów przypominała tę z końcówki poprzedniego sezonu.
Tak naprawdę niemal każdemu z nowych zawodników przeszkadzały do tej pory kontuzje. W środę przeciwko PSG w pierwszym składzie zobaczymy jednak od pierwszej minuty co najmniej dwa tegoroczne wzmocnienia: Militão, Mendy'ego i być może Hazarda. Do wspomnianych przed sekundą graczy niewątpliwie dołączy także James. Na ławce pozostaną Jović i Areola, zastanawiać się można natomiast, czy powołanie do meczowej kadry otrzyma Rodrygo.
Co tyczy się obrońców, Mendy pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenie w potyczce z Villarrealem. Zidane, nawet przy zdrowym Marcelo, nie wykluczał występu swojego rodaka z PSG od pierwszego gwizdka. Były piłkarz Lyonu jest szybki w ataku oraz nie pęka przed nikim w defensywie. Pod nieobecność zawieszonych Nacho i Ramosa debiut w podstawowej jedenastce zaliczy z kolei Militão. Brazylijczyk potrzebuje gry, by na dobre zaaklimatyzować się w zespole. PSG będzie niewątpliwie dobrym rywalem, by wypróbować defensora sprowadzonego z FC Porto.
Z przodu wszyscy czekają zaś na pierwszy mecz w Lidze Mistrzów w barwach Realu Edena Hazarda. Zidane jednak zachowuje w przypadku Belga ostrożność. Jego gra od początku wcale nie jest pewna. Być może Hazarda zobaczymy na boisku dopiero w drugiej połowie. Większych wątpliwości nie ma co do Jamesa, którego poniekąd również można zaliczyć do nowych transferów. Na ten moment wydaje się, że wypychany z klubu gracz stawia na swoim i jest na najlepszej drodze ku temu, by ostatecznie przekonać do siebie Zizou.
Komentarze (24)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.