W zeszłym sezonie napastnik z Parli zdobył trzy bramki w 29 meczach. Dzisiejsze trafienie jednak ma specjalną wartość. Mayoral wykorzystał dośrodkowanie Clerca z lewej strony i pokonał Thibaut Courtois uderzeniem z pierwszej piłki. Dał swojej drużynie nadzieję na pozytywny rezultat, choć do przerwy przegrywała 0:3 i nie zanosiło się nawet na próbę remontady. Po golu Borja jednoznacznie pokazał, że nie zamierza świętować tego trafienia, a w pomeczowym wywiadzie powiedział: „Zawsze powtarzam, że Real Madryt to moje życie. Grałem tu 11 sezonów we wszystkich kategoriach juniorskich i pierwszym zespole. Nie mogłem celebrować tego trafienia”.
Trafienie byłego zawodnika, jeśli tak można traktować wypożyczonego Mayorala, nie jest niczym szczególnym w historii Los Blancos. Właśnie przed dzisiejszą potyczką pisała o tym MARCA. Już w najbliższą środę naprzeciwko Realu staną kolejni piłkarze z madrycką przeszłością – Keylor Navas, Ángel di María czy Pablo Sarabia. Ten pierwszy gola na pewno nie strzeli, ale Mayoral pokazał, że na byłych piłkarzy Realu obrońcy powinni uważać bardziej niż na innych.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się