Menu
Mateo

Real Madryt w finale Ligi Endesa!

Królewscy pokonali Valencię po raz trzeci

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Koszykarze Realu Madryt zagrają w finale Ligi Endesa! Królewscy pokonali Valencię 3:0 i w ten sposób zapewnili sobie przepustkę do najważniejszego meczu. Dzisiejsze spotkanie było najtrudniejsze z dotychczasowych w play-offach, lecz podopieczni Pabla Laso nie dali się zaskoczyć. Do finału doszli najkrótszą możliwą drogą – wygrywając 2:0 z Manresą i 3:0 z Valencią. Teraz czeka ich ostateczna walka o obronę tytułu z Barceloną lub Saragossą, chociaż wszystko wskazuje na to, że rywalem Królewskich będą Katalończycy, którzy prowadzą w rywalizacji 2:0.

Real Madryt od samego początku mógł się przekonać, że Valencia nie straciła wiary w nawiązanie rywalizacji. Pierwsze minuty były lepsze w wykonaniu gospodarzy, ale Królewscy systematycznie skracali straty celnymi rzutami za trzy punkty. To wystarczało tylko do tego, żeby utrzymywać wynik remisowy. W drugiej kwarcie madrytczycy obniżyli nieco loty, chociaż wynikało to głównie z niskiej skuteczności. Kilka razy udało się wypracować bardzo dobrą sytuację i któryś z zawodników mylił się przy prostym rzucie. Valencia to wykorzystała i schodziła na przerwę z przewagą 38:35.

Po zmianie stron gra się zaogniła. Oba zespoły cały czas szły łeb w łeb, a sędziowie mieli pełne ręce roboty, co dodatkowo rozgrzewało publiczność zgromadzoną na La Fontecie. Królewscy poprawili celność rzutów, ale cały czas nie potrafili odskoczyć rywalom. Agresywna gra sprawiała, że obie drużyny były karane faulami technicznymi. Madrytczycy jednak w końcu złapali wiatr w żagle i trzecią kwartę zakończyli z bardzo dobrym dorobkiem 28 punktów. Ostatnie minuty spotkania obfitowały w emocje. Real Madryt cały czas znajdował się na niewielkim prowadzeniu, ale rywale nie zamierzali odpuszczać. Oba zespoły w końcówce popełniały błędy, ale Blancos zachowali więcej zimnej krwi i utrzymali prowadzeni do końca, dzięki czemu awansowali do finału.

78 – Valencia Basket (19+19+22+18): Labeyrie (0), Dubljević (19), Vives (2), Sastre (11), Doornekamp (7), Abalde (7), Diot (0), Van Rossom (14), Thomas (11), Tobey (6), San Emeterio (1), Martínez (0).

85 – Real Madryt (20+15+28+22): Randolph (11), Rudy (16), Campazzo (14), Tavares (6), Taylor (10), Causeur (0), Ayón (10), Carroll (7), Llull (4), Deck (5), Thompkins (0), Reyes (2).

Statystyki

Półfinały Ligi Endesa (rywalizacja do 3 zwycięstw)
Real Madryt (1) 3:0
Valencia (4)
FC Barcelona Lassa (2) 2:0 Tecnyconta Saragossa (6)

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!