Po kompromitacji we Lwowie, czyli przegranym z Ukrainą meczu 0:5, Serbia musiała odpokutować swoje winy. Rywal był praktycznie najlepszym z możliwych. W pierwszych dwóch meczach Litwini grali bowiem z Luksemburgiem i zdobyli… jeden punkt. Luka Jović i spółka stanęli dziś na wysokości zadania i wygrali 4:1. Napastnik Realu Madryt zagrał od pierwszej minuty i zdobył swoją pierwszą bramkę w kadrze w meczu o punkty.
Serbowie bardzo szybko otrząsnęli się po piątkowej potyczce i od razu narzucili swój styl gry, a o intensywności można mówić jedynie w superlatywach. Na gola czekali do 20. minuty. Saša Lukić dogrywał do wysuniętego Aleksandar Mitrović, a po błędzie stopera napastnik Fulham bez problemu otworzył wynik meczu. Po niecałym kwadransie było już 2:0, a spory udział przy trafieniu miał Luka Jović. Warto jednak wyróżnić nie tylko jego zagranie, lecz przede wszystkim całą akcję. Ostatecznie z bliska Mitrović podwyższył prowadzenie Serbii. Po niecałej minucie to już nowy nabytek Los Blancos był pierwszoplanową postacią. Luka wykorzystał nieporozumienie w szeregach rywala i bardzo ładnym strzałem lewą nogą zdobył bramkę.
W drugiej połowie gospodarze wciąż dominowali, jednak nie szanowali piłki tak jak przed przerwą i nie atakowali z takim animuszem jak wcześniej. Mimo wszystko nie pozwalali na zbyt wiele Litwinom. Ci jednak znaleźli sposób chociaż na honorowe trafienie, którego autorem był Arvydas Novikovas. Zawodnik Jagiellonii pokonał Dmitrovicia z rzutu karnego po zagraniu ręką obrońcy Serbii. Ostatnie słowo – już w doliczonym czasie gry – należało jednak do gospodarzy, a konkretnie do Adema Ljajicia, który wszedł z ławki rezerwowych.
Serbia zanotowała udany powrót do gry w eliminacjach. Po fatalnym meczu z Ukrainą podniosła się i w pełni zasłużenie wygrała z Litwą. Luka Jović zanotował dobry mecz, choć mógłby mieć na koncie o kilka trafień więcej, jednak parę razy pomylił się w świetnych sytuacjach. Przewaga gospodarzy nie jednak nawet przez chwilę nie była zagrożona. Serbia zrównuje się punktami z drugim w tabeli Luksemburgiem, ale za nią czai się Portugalia, która pozostaje faworytem grupy. Rozegrała jednak o dwa spotkania mniej niż prowadząca Ukraina, dlatego w tej grupie wiele jeszcze może się wydarzyć.
Serbia – Litwa 4:1 (3:0)
1:0 Mitrović 20'
2:0 Mitrović 34' (asysta: Tadić)
3:0 Jović 35'
3:1 Novikovas 70' (rzut karny)
4:1 Ljajić 90'+2' (asysta: Katai)
Serbia: Dmitrović; Rukavina, Spajić, Milenković, Kolarov; Maksimović, Lukić; Tadić (81' Ljajić), Kostić (71' Živković); Jović (88' Katai), Mitrović.
Litwa: Bartkus; Klimavičius, Jankauskas (46' Chvedukas), Palionis; Baravykas, Šimkus, Slivka, Andriuškevičius; Černych (69' Petravičius), Laukžemis (77' Valskis), Novikovas.
Gol Jovicia w reprezentacji [VIDEO]
Udana rehabilitacja Serbii
REKLAMA
Komentarze (15)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się