Trener Królewskich rozmawiał z dziennikarzami po wygranym meczu z Gran Canarią. Odnośnie fatalnej pierwszej połowy niewiele miał do powiedzenia, ale chwalił zespół za umiejętność wrócenia do gry.
– Trzeba pogratulować chłopakom wygranej. To był bardzo trudny mecz od samego początku i żadna z drużyn nie straciła głowy. Doceniam wynik, ale w pierwszej połowie nie trafialiśmy do kosza.
– Linia pracy była dobra. W drugiej połowie potrafiliśmy znajdować lepsze pozycje i odwrócić losy spotkania. W ostatniej kwarcie kontrolowaliśmy rytm, grając długo i zmuszając rywali do bronienia.
– Na tym terenie zawsze gra się bardzo trudno, a Gran Canaria wyraźnie poprawiła swoją grę i znajdowała się na dobrej drodze po wygranej z Valencią.
– Pomoc w ofensywie Causeura, który był w stanie wchodzić pod kosz, oznaczała to, co osiągnęliśmy w drugiej połowie. Potrafiliśmy przebijać się przez obronę rywali, grać agresywnie i mieć zawodników gotowych do rzutów z dystansu. Dominowaliśmy przy zbiórkach, graliśmy z energią i znaliśmy silne punkty przeciwników, co również było bardzo ważne.
– Były momenty, kiedy mogliśmy być bardziej agresywni w obronie, ale karali nas faulami. Wtedy różnica w wyniku była największa. Mam wrażenie, że potrafiliśmy kontrolować nasze emocje.
– Tavares dał nam większą możliwość kontrolowania sytuacji pod koszami i presja defensywna była bardzo dobra.
Laso: W pierwszej połowie nie trafialiśmy do kosza
Wypowiedzi szkoleniowca Realu Madryt
REKLAMA
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się