Menu
Mateo

Koszykarski Klasyk ponownie dla Barcelony

Słaby występ Realu Madryt

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Koszykarze Realu Madryt nie zdołali odzyskać pozycji lidera. Przegrali z Barceloną po meczu, w którym byli dalecy od zaprezentowania swojej najlepszej wersji. Katalończycy wcale nie zagrali na wysokim poziomie, jednak byli skuteczniejsi i momentami potrafili włożyć więcej energii w konstruowanie akcji. W zespole Królewskich wielu zawodników zawiodło i zagrało słabo. Yusta zaliczył niemrawy występ, Tavares zbyt szybko popełniał faule i nieco ograniczył trenerowi możliwość rotacji, a Llull był nieskuteczny. Teraz trudno będzie o odzyskanie pierwszego miejsca w sezonie zasadniczym.

Real Madryt fatalnie rozpoczął mecz. Co prawda Llull trafił za trzy punkty, ale później Królewscy pozwolili Barcelonie na serię skutecznych ataków i szybko przewaga sięgnęła dziesięciu oczek. Wściekły Pablo Laso poprosił o czas i zarzucił podopiecznym grę zupełnie bez energii. Podziałało to motywująco, udało się dogonić Katalończyków i zakończyć pierwszą kwartę remisem. W drugiej części przez chwilę trwała wymiana ciosów, a później ponownie to goście odskoczyli, w dużej mierze dzięki serii celnych „trójek” Šmitsa i Heurtela. Real Madryt starał się jednak dotrzymywać kroku rywalom i różnica była niewielka. Równo z końcową syreną za trzy punkty trafił Kuric i na przerwę w nieco lepszych nastrojach schodziła Barcelona, prowadząc 45:40.

Po zmianie stron w dalszym ciągu przewaga Katalończyków się zwiększała i znów osiągnęła dziesięć punktów. Real Madryt cały czas musiał gonić, a w wielu momentach zawodziła skuteczność rzutów z dystansu. Ostatecznie udało się zmniejszyć nieco różnicę i zremisować trzecią kwartę, ale ciągle czegoś Królewskim brakowało. Pozostawała nadzieja, że madrytczycy obudzą się w trakcie ostatniej części spotkania. Remontady jednak nie było. Za każdym razem w kluczowym momencie Blancos albo byli nieskuteczni, albo się gubili. Barcelona natomiast solidnie punktowała i mimo kilku błędnych decyzji w końcówce, zakończyła mecz zwycięsko.

76 – Real Madryt (17+23+17+19): Causeur (2), Randolph (9), Tavares (2), Llull (13), Taylor (9), Campazzo (7), Ayón (10), Yusta (0), Carroll (15), Thompkins (7), Reyes (2).

82 – Barcelona Lassa (17+28+17+20): Ribas (2), Singleton (7), Heurtel (15), Claver (12), Tomić (6), Pangos (8), Blažič (0), Šmits (9), Oriola (10), Kuric (13).

Statystyki | Tabela

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!