Menu
Banan / marca.com

Real Madryt i FC Porto – historia udanej biznesowej przyjaźni

Oba kluby lubią ubijać wspólne interesy

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Real Madryt i FC Porto od lat utrzymują płynne i serdeczne relacje, które bazują na dobrym zrozumieniu oraz wzajemnym szacunku między Florentino i Pinto Da Costą, sternikami obu klubów. Dzieje wspólnych interesów sięgają wielu lat i prawie zawsze ich punktem wyjścia był Stadion Smoka, a metą Santiago Bernabéu.

Najnowsza historia transakcji między oboma klubami rozpoczęła się w 2007 roku, kiedy Królewscy kupili od Portugalczyków Pepe. Los Blancos, jeszcze za rządów Ramóna Calderóna, zapłacili 30 milionów za stopera, który – jak się okazało – miał naznaczyć epokę i wraz z Sergio Ramosem stanowić przez lata oś defensywy Realu Madryt. Pepe w swojej dojrzałej postaci był jednym z najlepszych środkowych obrońców w Europie. Niesamowicie szybki, pewny, niezwykle skuteczny w grze w powietrzu. Nawet zajście z udziałem Casquero nie wpływa na jego postrzeganie wśród madridismo. W stolicy Hiszpanii cały czas uważany jest za swojego człowieka, choć klub opuścił w 2017 roku w nie do końca jasnej atmosferze.

Kolejny rozdział historii o stosunkach Real i Porto napisał Casemiro. Brazylijczyk został wypożyczony do ekipy Smoków latem 2014 roku. Z początku porozumienie zawarto na dwa sezony, ale po roku (41 meczów u Lopeteguiego) Królewscy zdecydowali się przyspieszyć powrót pomocnika.

Chwilę przed powrotem Casemiro Los Blancos dobili z Porto jeszcze jednego targu. Kurs na Santiago Bernabéu obrał bowiem Danilo. Prawy defensor kosztował 31,5 miliona euro. Ostatecznie nie zdołał on spełnić oczekiwań, ale późniejszy transfer do City pozwolił w 2017 roku odzyskać zainwestowane fundusze.

Pepe, Danilo i Militão (50 milionów euro) to tercet najdroższych obrońców w historii Realu Madryt. Cała trójka pozyskana została właśnie z FC Porto, klubu przyzwyczajonego do ubijania udanych interesów z Królewskimi w serdecznej atmosferze.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!