Nacho Fernández pojawił się w strefie mieszanej po rewanżowym starciu z Ajaxem. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi Hiszpana dla dziennikarzy radiowych i telewizyjnych.
– Po pierwsze, gratulacje dla Ajaxu, który rozegrał praktycznie perfekcyjny mecz i wyrzucił nas z rozgrywek, o których zawsze marzymy najbardziej. Byliśmy królami Ligi Mistrzów i z czasem będziemy świetnie wspominać ten czas, ale dzisiaj mamy ciężki wieczór. Ogólnie to trudny sezon i musimy przejść przez to razem.
– Jesteśmy zniszczeni… Nie jesteśmy przyzwyczajeni do przeżywania czegoś takiego, a tym bardziej w tak wyjątkowych dla nas rozgrywkach. Czujemy się winni, zrezygnowani... Nie oczekiwaliśmy czegoś takiego. To trudny sezon dla wszystkich.
– Co się stało? Nie potrafię sam powiedzieć. Nie weszliśmy w mecz w najlepszy sposób, chociaż mieliśmy wielki wynik z pierwszego starcia. Normalnie potrafimy świetnie zarządzać wynikami z pierwszych starć. Dostaliśmy szybką bramkę, a sami nie wykorzystywaliśmy naszych sytuacji. To zły sezon, brak pewności siebie… Nie można teraz nikogo wskazywać jako winnego, ale wszyscy zagraliśmy źle.
– Koniec epoki? Cóż… Na koniec wszyscy królowie upadają w ten czy inny sposób. Przy naszym celu mimo wszystko odpadamy za szybko. Jednak najłatwiej jest wygrywać. W tak trudnych chwilach trzeba być mężczyzną i wierzyć dalej w tę ekipę. Jesteśmy zniszczeni tym sezonem, my najbardziej, ale trzeba podnieść głowę.
– Za duża presja Bernabéu, wręcz panika? Nawet o tym nie myśleliśmy. Nie było paniki, razem rozgrywaliśmy dużo ważniejsze mecze. Mieliśmy wielkie chęci, by grać dalej w tych naszych rozgrywkach. Zanotowaliśmy słaby wieczór, gdy nie mieliśmy do tego prawa. Trzeba być mężczyznami i iść dalej.
– Carvajal powiedział, że to gówniany sezon? Co mam powiedzieć ja… Wszyscy tak uważamy. Ja w karierze nigdy nie przeżywałem czegoś takiego. Gdy wygrywasz, to wszyscy są szczęśliwi i wszystko jest idealne. Gdy notujesz taki tydzień, trzeba pozostać mężczyzną, podnieść głowę i walczyć dalej. Będziemy dalej bronić tej koszulki.
– Teraz czas docenić ostatnie triumfy? Myślę, że w tych dniach nikt nie będzie tego wspominać, bo wszyscy będziemy rozgrzani tą porażką. Gdy podnosisz puchar, jest łatwo, są wtedy same pochwały. Gdy przegrywamy, musimy trzymać się razem. Z czasem docenimy ten czas, gdy królowaliśmy, ale na razie musimy trzymać się razem po porażce.
– Rozumiemy, że kibice są wściekli i smutni, bo nie gramy już o nic, ale najbardziej dotknięci jesteśmy my. Możemy im tylko dziękować za wsparcie dla tej drużyny. Trzeba pozostać razem i powalczyć do końca sezonu. Ja zawsze byłem dumny z tej drużyny, jak była razem w najlepszych i najgorszych chwilach. Wszyscy w szatni byli wku**ieni, wszyscy bardzo to przeżywamy. My też cierpimy, bo pracujemy, by wygrywać. Jesteśmy ludźmi i też mamy uczucia. Zapewniam, że my odczuwamy to najbardziej. To dla nas wszystkich ciężki cios.
– Główne powody porażki? Zabrakło goli, ale też w obronie wpuściliśmy cztery bramki. Do tego Ajax grał spektakularnie… Wszystko się nałożyło.
– Jak przejść przez te 2,5 miesiąca? Będzie bardzo ciężko, bo praktycznie nie wiemy, jak to jest grać tak długo o nic. Nie mieliśmy tu od dawna takiej sytuacji. To ciężki sezon dla wszystkich.
Nacho: My odczuwamy to najbardziej
Wypowiedzi Hiszpana ze strefy mieszanej
REKLAMA
Komentarze (15)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się