Vanderlei Luxemburgo powiedział po meczu z Athletic Bilbao, że nigdy nie wykluczał gry skrzydłami: - Nigdy nie twierdziłem, że nie będziemy grać skrzydłami. Chcę wyjaśnić to raz na zawsze. Powiedziałem tylko, że gdy na skrzydle pojawia się bardzo utalentowany gracz, ma bardzo małe pole manewru i mało przestrzeni. Wszystkie drużyny, które trenowałem w Brazylii grały skrzydłami, nigdy nie mówiłem, że tak nie jest. Skrzydła to podstawa, u nas grają na nich Roberto Carlos i Michel Salgado... natomiast w sprawie "magicznego kwadratu" nie chcę się wypowiadać.
Nasz trener cieszył się także z metamorfozy jaką przeżył Real w 2. połowie meczu z Baskami: - W ostatnich meczach mieliśmy sporo pecha. W przerwie wczorajszego meczu powiedziałem moim zawodnikom, że musimy zmienić wszystko, dosłownie wszystko. Z Gutim w środku, Beckhamem na skrzydle i Robinho, Raulem oraz Ronaldo na ataku musieliśmy wygrać. Najważniejszą rzeczą jest obecna dyspozycja. Teraz w La Liga nadejdą dla nas lepsze czasy.
Luxemburgo docenił także umiejętności Gutiego, który wchodząc w 2. połowie wniósł sporo ożywienia w grze Królewskich, a także dodał, że nie ma nic przeciwko wychowankowi Blancos: - Nie mam nic przeciwko Gutiemu, nigdy nie twierdziłem, że nie posiada wysokich umiejętności. Co do niego nie mam wątpliwości. Natomiast jeśli chodzi o Woodgate'a, biorąc pod uwagę jego długą przerwę, to sądzę, iż rozegrał dobry mecz, ale niestety miał także sporo pecha. Samobójcza bramka i czerwona kartka to niezbyt wymarzony początek, ale wierzę, że Real Madryt doczekał się wielkiego gracza - zakończył Brazylijczyk.
Luxe: Teraz nadejdą dla nas lepsze czasy
Brazylijczyk docenia Gutiego i usprawiedliwia Jona
REKLAMA
Komentarze (23)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się