Reprezentant Anglii przez 17 miesięcy leczył kontuzję, okazję na debiut w barwach Realu miał dopiero wczoraj wieczorem. Woodgate ma zastąpić na pozycji stopera słabo spisującego się Pavona, ale jego debiut wypadł koszmarnie. Co prawda Królewscy wygrali 3:1, ale Anglikowi nie było dane dotrwać do końca meczu. W 66. minucie sfaulował Etxeberrię i musiał zejść z boiska za drugą żółtą kartkę.
- Jestem szczęśliwy z faktu, że wreszcie zaprezentowałem się madryckiej publiczności. Jednak kiedy umieściłem piłkę we własnej siatce, nie mogłem w to uwierzyć. Zastanawiałem się: kiedy wreszcie opuści mnie pech? Czułem się dobrze i cieszyłem się, że wreszcie wróciłem tam, gdzie moje miejsce - na boisko. I wtedy właśnie wpakowałem piłkę do własnej bramki... - następnie Woody podziękował fanom Królewskich za wsparcie:
- Kibice zachowali się wspaniale. Gdy opuszczałem boisko po otrzymaniu czerwonej kartki, zgotowali mi owację na stojąco. Postąpili cudownie, mimo że z pewnością są mocno sfrustrowani faktem, że ich zarząd sprowadził piłkarza, który przez kilkanaście miesięcy nie mógł pomagać klubowi. Fizycznie czuję się dobrze. Kontuzja nie stanowi już dla mnie problemu - zakończył stoper.
Woodgate o debiucie
Anglik dzieli się swoimi wrażeniami po wczorajszym meczu
REKLAMA
Komentarze (21)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się