REKLAMA
REKLAMA

Raúl i Casillas po spotkaniu z Athletic

- Tutaj nie mogliśmy pozwolić sobie na przegraną, na Bernabéu musimy się wzmacniać
REKLAMA
REKLAMA

Raúl:

- Pierwsza bramka, którą zdobyłem, była naprawdę ładna, a na sytuację, w jakiej znajdowaliśmy się na początku spotkania, myślę, że nie zasłużyliśmy ani my, ani kibice. W drugiej części meczu drużyna się poprawiła oraz odzyskała wolę walki, dlatego potrafiliśmy zmienić bieg tego dość skomplikowanego spotkania. Mamy teraz nadzieję na wiele zwycięstw więcej. Przed nami wciąż długi sezon i miejmy nadzieję, że pełen sukcesów.

- Tutaj nie mogliśmy pozwolić sobie na przegraną, na Bernabéu musimy się wzmacniać. Drużyna wyszła z zupełnie innym nastawieniem. Naprzeciwko mieliśmy wielkiego rywala, drużynę bardzo mocną, która mogła sprawić nam wiele kłopotów.

- Odnośnie debiutu Woodgate'a, trzeba patrzeć na pozytywy, że podczas 60 minut, które spędził na boisku, grał na naprawdę wysokim poziomie. Samobójczy gol i wyrzucenie z boiska było czymś śmiesznym. Jesteśmy zadowoleni, ponieważ mamy jednego kolegę w drużynie więcej. Poziom, jaki dziś zaprezentował, jest bardzo obiecujący, będzie się polepszał i bardzo pomagał całemu zespołowi.

Casillas:

- To jest zwycięstwo, którego bardzo potrzebowaliśmy i które wzmocniło nas przede wszystkim moralnie. Mecze, które do tej pory przegraliśmy, przeciwko Celcie i Espanyolowi, zakończyły się tak przez naszego pecha. Dalej musimy pracować z największą pokorą, jaka jest tylko możliwa. Najważniejsze jest teraz to, byśmy pozostali w górnej części tabeli. Do lidera nie brakuje nam wiele, jeśli weźmie się pod uwagę to, że minęły dopiero cztery kolejki.

- Najbardziej cieszy nas to, że pozbyliśmy się tej presji, która spowodowana była brakiem zwycięstw. Pierwszą połowę można podsumować jako gol, który został nam strzelony. Strzał, który trafił w głowę Woody'ego i znalazł się w bramce. W drugiej części spotkania jednak poprawiliśmy się i odnieśliśmy zwycięstwo.

- Gdy straciliśmy gola, pomyślałem, że znowu przytrafił nam się pech, spowodowany dziwną akcją. W drugiej połowie jednak odzyskaliśmy swoją dumę i udało nam się podnieść. Potrafiliśmy rozsądnie pomyśleć i uzyskać dobry wynik.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (32)

REKLAMA