REKLAMA
REKLAMA

Vinícius zrobi wszystko, żeby trafić dziś do siatki

Brazylijczyk zamierza przełamać strzelecką niemoc
REKLAMA
REKLAMA

Piłka do Viníciusa. To wydaje się być priorytetowym zadaniem, gdy Królewscy ruszają do ataku. Jego koledzy z drużyny zrozumieli już, że dzieciak, który bez kompleksów biegał po Camp Nou, jest najbardziej destabilizującą bronią dla obrony rywali. Do wszystkiego, co demonstruje Brazylijczyk, brakuje jednak wykończenia. 18-latek marnuje okazję za okazją, choć dochodzi do nich z niebywałą wręcz łatwością.

Wynik ostatniego Klasyku w Pucharze Króla mógł być zgoła odmienny, gdyby Vinícius miał wyregulowany celownik, a w bramce nie stał Ter Stegen. Brazylijczyk pokazał jednak całemu światu, jak wielki drzemie w nim potencjał. Strach też jest mu obcy. Widzieli to ludzie na Camp Nou, Wanda Metropolitano czy w Amsterdamie, ale widzieli też, że ma ogromny problem z trafianiem do siatki.

Dotychczas zagrał w 26 spotkaniach, ale zdobył w nich tylko cztery bramki, lecz udało mu się zgromadzić już osiem asyst, co jest najlepszym wynikiem w zespole. Jego celownik jest jednak strasznie rozregulowany. Oddał już 26 strzałów, które zdołali obronić bramkarze i 27, które poszybowały nad lub obok bramki. Oznacza to, że jego skuteczność wynosi raptem 13,25%.

Wszystko to sprawia, że Vinícius będzie chciał strzelić w końcu pierwszego ważnego gola. Wcześniej trafiał do siatki w starciach z Realem Valladolid, Leganés, Melillą i Deportivo Alavés. Teraz chce w końcu przełamać strzelecką niemoc i zdobyć bramkę przeciwko odwiecznemu rywalowi Królewskich.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (5)

REKLAMA