Trzecia z rzędu porażka - Real opuścił Montjuïc z minikryzysem. Tak komentuje wczorajszą wpadkę ex'galaktycznych José Luis Calderón na łamach 'Marca'. Gazeta zaznacza, że mecz z Celtą Vigo, który odbył się przed tygodniem na Estadio Santiago Bernabéu miał być wielkim świętem futbolu i początkiem nowego Madrytu, ale stało się inaczej. Początek sezonu to wielka klapa. Dziennikarze porównują Real do sportowego samochodu, z którego wymontowano... silnik.
Z drugiej jednak strony podkreśla się spokój w ekipie Królewskich i zaufanie, jakim darzony jest trener Luxemburgo. Ten wciąż ma po swojej stronie piłkarzy. - Jesteśmy spokojni, ufamy trenerowi i jego taktyce - mówi Pablo García. - Sytuacja jest niewesoła, ta porażka boli, ale musimy podnieść głowę i przezwyciężyć to - dodaje Raúl. Helguera z kolei stwierdził, że Real bywał już w dużo gorszych opałach, więc również i z tej sytuacji jakoś wybrnie. Oby tak było, zespół niebywałą szansę do rehabilitacji będzie miał już w czwartek. Blancos czeka ciężkie spotkanie z Baskami z Bilbao.
Minikryzys
Trzecia z rzędu porażka - Real opuścił Montjuïc z minikryzysem. Tak komentuje wczorajszą wpadkę ex-galaktycznych José Luis Calderón na łamach 'Marca'
REKLAMA
Komentarze (40)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się