Menu
El Jarek / MARCA

Achraf: Jeśli trener nie stawia na Isco, to dlatego, że on na to nie zasługuje

Wywiad z obrońcą wypożyczonym do Borussii

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Achraf Hakimi w trakcie zgrupowania Borussii Dortmund w Marbelli udzielił wywiadu dziennikowi MARCA. Przedstawiamy zapis tej rozmowy z graczem Królewskich wypożyczonym do BVB na ten i kolejny sezon. Marokańczyk w tym sezonie rozegrał już 18 meczów, notując w ciągu 1563 minut gola i 6 asyst.

Niewiele czasu zajęło ci zatriumfowanie w Dortmundzie. Wyobrażałeś sobie taki początek?
Miejmy nadzieję, że będzie tak przez długi czas. Jestem bardzo zadowolony z tego, jak przebiega ten rok i praca przez ostatni czas daje efekty. Ciągle jednak przede mną długa droga w osiąganiu wielu rzeczy więcej. Uważam, że to czas dalszą pracę, by zdobyć dużo więcej.

Pewne jest, że potrzebowałeś gry i Lucien Favre dał ci taką ciągłość.
Prawda jest taka, że jestem bardzo zadowolony z zaufania, jakie otrzymuję od trenera i także klubu. Tego potrzebowałem, gry w każdy weekend. Tutaj to dostałem i cieszę się tym mocno.

Masz to odczucie, że możesz podążyć drogą Carvajala, który musiał zatriumfować w Leverkusen zanim wywalczył miejsce w Realu?
Carvajal to odnośnik, jego kariera to wzór, wszystko, co osiąga i robi. Odszedł jak ja i jak dobrze mówisz, wyrobił sobie nazwisko i w Bayerze stał się profesjonalnym zawodnikiem. Jak mówisz, staram się tu stać piłkarzem z wysokiego poziomu jak Carvajal i na razie sprawy idą bardzo dobrze.

Nie miałeś ofert z Hiszpanii czy chciałeś spróbować gry w innym kraju?
Były jakieś oferty z innych krajów, także Hiszpanii, a postawienie na Dortmund było trudną decyzją. To historyczny klub, ale ciężki było mi się zdecydować. Chciałem tu jednak przyjść, by rozwijać się jako zawodnik. Na razie idzie mi się świetnie i oby było tak przez długi czas.

Jakich prawych i lewych obrońców obserwujesz najmocniej?
Zawsze gdy grałem, nawet na prawej obronie, podobał mi się bardzo Marcelo za bycie dosłownie na całym boisku z tą wiarą w siebie, z radością w grze, za te wyjścia do przodu, które tak uwielbia… Ja też uwielbiam tworzyć zagrożenie w drugim polu karnym i prawda jest taka, że mocno go obserwuję. Także Carvajala.

Rozmawiając o Marcelo, co sądzisz o wątpliwościach wobec jego gry w tym sezonie?
Ja nigdy go nie skrytykuję i dla mnie ta krytyka względem Marcelo wydaje się trochę niesprawiedliwa. Uważam, że on na to nie zasługuje, on jest wizerunkiem Realu Madryt. On nie zasługuje na takie traktowanie, szczególnie po tym, ile dał tak wielkiemu klubowi jak Real Madryt.

Krytykuje się go głównie za grę w obronie.
Zawsze krytykuje się bocznych obrońców, których dużo wychodzą do ataku, że nie patrzymy wystarczająco na obronę. Ja jednak uważam, że to robimy. Kiedy atakujesz wysoko, nie możesz robić przy tym wszystkiego na raz, ale cóż, ja uważam, że Marcelo daje tak dużo i tak bardzo pomaga Realowi w ataku, że nie zasługuje na taką krytykę.

Dlaczego Achraf jest lepszy w Dortmundzie niż w Realu?
Liga niemiecka jest trochę bardziej taktyczna i nasz trener też lubi pracować nad obroną. Mocno się tu poprawiam, ciężko pracuję ze szkoleniowcem nad defensywą, nad lepszą obroną, nad ustawianiem się, wiedząc przy tym, że w ataku mam zdolności pozwalające mi na dobre wyjścia do przodu.

Czego nauczyłeś się u Gutiego i Zidane'a, a teraz także u Favre?
Od małego uczyłem się od każdego trenera, jakiego miałem. Jestem wdzięczny wszystkim, u każdego czegoś się uczyłem i dzięki nim jestem tym zawodnikiem, jakim jestem.

W Dortmundzie błyszczy wiele najlepszych talentów. To świetne okno wystawowe: Dembélé, Gündoğan, Pulisic, Sancho… Da się to jakoś wytłumaczyć?
Uważam, że sekret leży w ambicji, pokorze i pracy, jaką wykonujemy oraz w chęciach na zrobienie wielkich rzeczy jako drużyna. Przede wszystkim wszyscy idziemy w jednym kierunku, by osiągnąć coś wielkiego i wszystko robimy z wielką radością.

Gra 18-letniego Jadona Sancho to spektakl. Jest tak dobry, jak nam się wydaje?
Co ja mam wam powiedzieć, jeśli sami go oglądacie? To wielki zawodnik z ogromnym talentem. Naprawdę jestem szczęśliwy z jego osiągnięć i tego co nam daje. To będzie przyszła gwiazda.

Nowi zawodnicy są dla Borussii w tym sezonie bardzo ważni. Zaskakuje to, jak szybko zaaklimatyzowaliście w zespole.
Zaaklimatyzowaliśmy się w najlepszych i najszybszy sposób. Dobrze nam idzie, wszyscy cieszymy się z bycia w tej ekipie i tego, co dajemy drużynie. Mamy nadzieję, że zostanie tak na długo.

A jak oceniasz Real, który teraz śledzisz z dystansu? Era po odejściach Zidane'a i Cristiano jest ciężka.
Z tego dystansu wiem, że nie przechodzą przez najlepszy moment. Wierzę jednak mocno w ten Real Madryt i zawodników, których mają. Wierzę, że wyjdą z tej złej serii. Przetrwają ten dołek. Nie myślę, że wynika to z braku Cristiano czy Zidane'a… Ja wierzę w tych piłkarzy, oni z tego wyjdą.

Zaskakuje oglądanie Isco na łąwce?
Tak, zaskakuje oglądanie wielkiego zawodnika na ławce, ale takie są decyzje trenera i on uważa, że to jest najlepsze dla drużyny. Ja uważam, że jeśli trener myśli, iż Isco nie powinien teraz grać, to dlatego, że on na to nie zasługuje. Jednak cóż, dla mnie Isco to ciągle wielki zawodnik i zawsze byłby w mojej drużynie.

Real stawia teraz na młodych zawodników – Viníciusa, Brahima czy Rodrygo – ale ty sam najlepiej wiesz, jak trudno jest wywalczyć miejsce w Realu Madryt.
W takiej ekipie jak Real zawsze grasz pod presją, bo to najlepszy klub na świecie. Prawda jest, że tak, odczuwasz to, ta presja jest ogromna i my, młodzi zawodnicy, potrzebujemy ogrania, by móc sobie z tym radzić. Prawda jest taka, że trzeba być na to przygotowanym.

Za 1,5 roku widzisz siebie w Realu Madryt?
Nie wiem, gdzie zobaczę siebie za rok czy dwa. Na razie widzę siebie w Dortmundzie. Chcę tu triumfować i rozwijać się. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość.

Gdzie możecie dojść z Borussią w tym sezonie?
Cóż, mamy ogromne nadzieje i będziemy pracować, by osiągnąć wielkie rzeczy. Mamy chęci i ogromną radość z robienia pięknych rzeczy w tym sezonie. Prawda jest taka, że dalej będziemy po prostu ciężko pracować.

Czego prosisz od tego nowego roku?
Zdrowia dla rodziny, dla mojej partnerki, tego, by oszczędzały mnie kontuzje i drużynowo osiągnięcia wielkich rzeczy. W kadrze spróbujemy zrobić coś wielkiego na Pucharze Afryki. Pod względem osobistym oby szło mi tak samo dobrze czy nawet lepiej i żebym rozwijał się jako piłkarz.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!