Real Madryt odzyskał siły w La Lidze, a wszystko w ciągu tygodnia, którego bardzo się obawiano i naprzeciw dwóch rywali, którzy byli w stanie doszczętnie pogrzebać zespół w dalszym marazmie. Najpierw Królewskim udało pokonać się jedną drużynę z Sewilli na wyjeździe, a następnie drugą na własnym obiekcie. Oba mecze niezwykle się od siebie różniły. Betis przeważał niemal przez całe spotkanie, a Sevilla została zdominowana przez podopiecznych Solariego. Dało to sześć punktów, które regenerują opadający z sił organizm.
Po tych meczach z szatni można usłyszeć niemal jedną wypowiedź, którą zasłynął kiedyś Diego Simeone, a do której stosuje się teraz jego rodak, który zasiada na ławce Los Blancos. Liczy się tylko teraźniejszość i każde kolejne spotkanie. Królewscy nie chcą uciekać myślami w przyszłość i skupiają się jedynie na najbliższym meczu, co można było usłyszeć z ich ust po sobotniej wygranej. W takim tonie wypowiadali się miedzy innymi Modrić i Casemiro, którzy sugerowali, że zespół nie spogląda do tabeli i nie sugeruje się pozycją swoją, a także tymi okupowanymi przez Barcelonę i Atlético.
Teraz drużyna skupia się już tylko na meczu z Gironą w Pucharze Króla. Argentyński szkoleniowiec zapewnia, że to spotkanie i rozgrywki są obecnie priorytetem. Ten Real kroczy od dnia do dnia, od meczu do meczu, a co trzy dni priorytet ulega zmianie.
Od meczu do meczu
Królewscy grają w myśl słów Simeone
REKLAMA
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się