Menu
Rauer / marca.com

Marcelo, mamy problem

Brazylijczyk ponownie rezerwowym

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Jeśli ktoś miał jeszcze jakiekolwiek wątpliwości, to dzisiaj zostały one rozwiane – problem Marcelo faktycznie istnieje. Brazylijczyk drugą ligową kolejkę z rzędu zasiadł jedynie na ławce rezerwowych i, podobnie jak w meczu z Betisem, tym razem z Sevillą również nie otrzymał od Santiago Solariego ani jednej minuty. W miejsce drugiego kapitana Królewskich w pierwszej jedenastce wybiegł Sergio Reguilón, którego misją było zatrzymanie Jesúsa Navasa. Navasa, z którym Marcelo w przeszłości już nieraz miał poważne problemy.

Brazylijski obrońca po raz ostatni w ligowym meczu zagrał dwa tygodnie temu – wówczas Real Madryt przegrał u siebie z Realem Sociedad. W tamtym spotkaniu zawodnik został wygwizdany przez Santiago Bernabéu, a miejsce w pierwszej jedenastce stracił już kilka dni później w pierwszym meczu 1/8 finału Copa del Rey z Leganés. Następnie w La Lidze z Betisem ponownie zasiadł na ławce, a do gry wrócił tylko na rewanżowe starcie w rozgrywkach pucharowych.

Wydaje się, że słabszy moment, z jakim już od dłuższego czasu zmaga się Marcelo, ostatecznie zmusił Solariego do podjęcia tak drastycznych środków jak odsunięcie od pierwszego składu jednego z najważniejszych zawodników Realu Madryt.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!