Keylor Navas wraca dziś na Santiago Bernabéu między słupki Realu Madryt. Kostarykanin, który stał się rezerwowym po przyjściu Santiago Solariego, będzie bronił dostępu do bramki Realu Madryt po 34 dniach. 6 grudnia Keylor zagrał po raz ostatni w pucharowym starciu z Melillą (6:1). Od tamtej pory bramkarz oglądał wszystkie spotkania z ławki.
Co ciekawe, dzisiejsze spotkanie Copa del Rey z Leganésem będzie 150. meczem Keylora w koszulce Los Blancos. Portero spędza swój piąty sezon w klubie z Concha Espina 1. Starcie z Ogórkami będzie też piątym spotkaniem Keylora na Santiago Bernabéu w bieżącym sezonie. Wcześniej Navas występował przed własną publicznością z Getafe w La Lidze, z Romą i Viktorią Pilnzo w Lidze Mistrzów oraz we wspomnianym meczu z Melillą w Pucharze Króla. Z Keylorem w bramce Real Madryt stracił tylko dwa gole na Bernabéu.
Dzisiejszy mecz jest szczególny dla Keylora. Mimo przedłużenia kontraktu do 2021 roku, jego aktualna sytuacja sprawia, że jest jednym z głównych kandydatów do odejścia w letnim okienku transferowym. Kostarykaninem interesują się drużyny z Premier League, a sam klub nie widzi przeszkód w odejściu Navasa, ponieważ zrobiłoby się miejsce dla Łunina. Oferując Keylorowi nowy kontrakt Królewscy chcieli docenić lata pracy i profesjonalizmu zawodnika, od kiedy ten reprezentuje barwy Realu Madryt. Dla bramkarza, który wygrał z klubem trzy tytuły Ligi Mistrzów z rzędu i był bezdyskusyjnym numerem jeden u Zidane'a, Puchar Króla jest teraz jedynym pocieszeniem, choć w najbliższych meczach będzie zastępował kontuzjowanego Thibaut Courtois.
Keylor wraca po 34 dniach
Piąty mecz Kostarykanina na Bernabéu w tym sezonie
REKLAMA
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się