REKLAMA
REKLAMA

Wszystkiego najlepszego, Toni!

Niemiec kończy dziś 29 lat
REKLAMA
REKLAMA

Dokładnie 29 lat temu, 4 stycznia 1990 roku, na świat przyszedł Toni Kroos. Przyszły zawodnik Królewskich urodził się w Greifswald, gdzie spędził dzieciństwo. W wieku 12 lat trafił do szkółki Hansy Rostock, gdzie po czterech latach został dostrzeżony przez Bayern Monachium. To właśnie tam stawiał pierwsze kroki w profesjonalnej piłce, w między czasie przebywając jeszcze przez dwa sezony na wypożyczeniu w Bayerze Leverkusen.

Wraz z Bayernem Moachium udało mu się sięgnąć po wszystkie możliwe trofea, jakie można zdobyć w klubowym futbolu. Do Kastylii trafił dość niespodziewanie. W 2014 roku po Mistrzostwach Świata zdecydował się na zmianę barw klubowych, opuścił Bayern i powędrował na Santiago Bernabéu. Wkrótce potem miało się okazać, że głównym zadaniem Toniego będzie zastąpienie Xabiego Alonso. Już w debiucie, który przypadł na mecz o Superpuchar Europy z Sevillą, udowodnił, że Florentino Pérez wybrał najlepszego możliwego następcę dla Baska.

Od tamtego czasu Toni niemal powtórzył to, co udało mu się osiągnąć z poprzednim klubem i w barwach Królewskich wygrał prawie wszystko, co było do wygrania. W jego dorobku brakuje tylko Pucharu Króla. Poza tym Niemiec może pochwalić się tym, że wraz z Realem sięgnął po mistrzostwo kraju, trzy Ligi Mistrzów, Superpuchar Hiszpanii, trzy Superpuchary Europy i cztery Klubowe Mistrzostwa Świata. Dla Królewskich zagrał już w 212 meczach, w których udało mu się strzelić 13 goli.

Pomocnik słynie z do bólu dokładnej gry, nie zawsze błyszczy, ale zawsze zauważa najbardziej logiczne, najlepsze rozwiązania na boisku. Precyzja podań, łatwość wykonywania długich przerzutów, doskonała technika użytkowa – to główne zalety Niemca. Dodatkowo przez czas spędzony w Madrycie bardzo poprawił grę w defensywie, często poświęcając się dla zespołu. Wraz z reprezentacją udało mu się sięgnąć po Mistrzostwo Świata i poza Copa del Rey w jego dorobku brakuje tylko Mistrzostwa Europy.

Wszystkiego najlepszego, Toni!

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (10)

REKLAMA