Jak już informowaliśmy, niemieckie media zapewniają, że Bayern Monachium ostatecznie nie zdecyduje się na wykupienie Jamesa Rodrígueza, który po zakończeniu obecnego sezonu będzie musiał wrócić do Realu Madryt. Wstępnie Santiago Solari miał dać zielone światło na powrót kolumbijskiego pomocnika, ale, jak informuje włoski dziennik Corriere dello Sport, Juventus gotowy jest wkroczyć do gry, aby odbić zawodnika z Santiago Bernabéu. Nie jest tajemnicą, że prezes Starej Damy, Andrea Agnelli, jest wielkim fanem Kolumbijczyka, którego starał się sprowadzić do Turynu już rok wcześniej, ale wówczas ubiegł go Bayern.
Co prawda, nikt w Monachium formalnie nie poinformował ani samego Jamesa, ani jego agenta, Jorge Mendesa, że klub nie wiąże z nim dalszej przyszłości. Jednak fatalne relacje pomiędzy zawodnikiem a trenerem Bawarczyków, Niko Kovačem, sprawiają, że sytuacja jest praktycznie nieodwracalna. Dla Kolumbijczyka nie jest to koniec świata, gdyż po odejściu Zinédine'a Zidane'a wierzy w to, że w Realu Madryt mógłby wrócić na swój najwyższy poziom. Takiego samego zdania są Solari i Florentino Pérez, który jest jednak świadom tego, że przed powrotem Jamesa z klubu musiałby odejść ktoś z dwójki Isco – Marco Asensio.
Jeśli do tego ostatecznie by nie doszło, to na bieżącą z całą sytuacją jest Juventus, który zamierza wykorzystać choćby najmniejsze niezdecydowanie Królewskich. Dobre relacje działaczy Juve z Mendesem i obecność w Turynie Cristiano Ronaldo zdecydowanie działałyby na korzyść ponownej przeprowadzce Jamesa.
Juve planuje włączyć się do walki o Jamesa
Włosi chcą powstrzymać zawodnika przed powrotem do Madrytu
REKLAMA
Komentarze (24)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się