W Dynamie Kijów szykują rewolucję. Po tym jak zespół odpadł w eliminacjach do Ligi Mistrzów szefowie klubu chcą rychłych sukcesów. Ihor Surkis, prezydent Dynama stwierdził, że już rozmawiał z Javierem Clemente (który notabene kiedyś zgłaszał gotowość do poprowadzenia... reprezentacji Polski!). - Spotkałem się z Clemente w Monte Carlo. Hiszpan przyjechał do Kijowa by poznać nasze zaplecze - powiedział Surkis ukraińskiemu dziennikowi "Sport-Express".
Jak utrzymują w Kijowie, mimo że Clemente nie odnosił ostatnio sukcesów (w zasadzie od lat 80-tych, kiedy pracował w Bilbao nie odniósł żadnego sukcesu) to ma podobną wizję futbolu, co ludzie pracujący w Kijowie.
Co do José Antonio Camacho Surkis twierdzi, że także rozpatruje jego kandydaturę, ale dodaje, że "negocjacje nawet się jeszcze nie zaczęły". Inne nazwiska, które się przewinęły w kontekście tego miejsca pracy to znani (niekoniecznie lubiani): Héctor Cúper, Ottmar Hitzfeld, Paul Le Guen, Dick Advocaat, Radomir Antić (niegdyś również szkoleniowiec Realu) oraz Jean Tigana.
Na zdjęciu: Czy Camacho będzie teraz bił ukraińskich sędziów?
Clemente czy Camacho?
Dwóch byłych selekcjonerów reprezentacji Hiszpanii walczy o posadę w... Kijowie. Obaj od jakiegoś czasu są bez pracy, Camacho ostatnio pracował w Realu Madryt i to bardzo króko
REKLAMA
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się