San Mamés dla wszystkich jest wyjątkowo trudnym terenem. Real Madryt nie jest wyjątkiem i również niejednokrotnie musiał się nacierpieć, by wywieźć z kraju Basków trzy punkty. Od otwarcia nowego stadionu Athleticu w 2013 roku Los Leones urwali Królewskim 7 z 15 punktów. Real do tej pory zwyciężył tam zaledwie dwukrotnie, za każdym razem jedną bramką różnicy.
W pierwszej potyczce obu zespołów na nowym San Mamés padł remis 1:1 (do siatki trafiali Ibai Gómez i Jesé). Był to mecz, w którym czerwoną kartką za starcie z Gurpeguim otrzymał Cristiano Ronaldo. Trenerem Athleticu był wówczas Ernesto Valverde, Real prowadził natomiast Carlo Ancelotti. Rok później zwycięstwo gospodarzom zapewnił fantastycznym golem Aritz Aduriz.
Dwa kolejne starcia to zwycięstwa Realu w stosunku 2:1. W sezonie 2015/16 na listę strzelców wpisywali się Merino i dwukrotnie Benzema, w następnej kampanii zaś Aduriz, ponownie Benzema oraz Casemiro. W ostatniej potyczce padł natomiast bezbramkowy remis, choć to ekipa Zizou stworzyła sobie lepsze okazje do zdobycia bramki.
W sobotnim spotkaniu swoją złą passę przeciwko Realowi będzie starał się przerwać Eduardo Berizzo. Argentyńczyk do tej pory ani razu nie zdołał pokonać Los Blancos, czy to jako szkoleniowiec Celty czy też Sevilli. Za każdym razem jego drużyny przyjmowały spory bagaż bramkowy. Jego Celta w sześciu konfrontacjach straciła 23 gole, najbardziej z pewnością boleć musiała go przegrana 1:7 na Bernabéu. Kiedy Berizzo prowadził Sevillę, Andaluzyjczycy polegli też w Madrycie 0:5, choć akurat w tamtym starciu funkcję pierwszego trenera sprawował Ernesto Marcucci – Berizzo był w trakcie leczenia nowotworu.
Na drugim biegunie znajduje się Julen Lopetegui, który ma dobre wspomnienia związane z wizytami na San Mamés. Jako trener Porto wygrał na tym stadionie 2:0 w ramach fazy grupowej Ligi Mistrzów w sezonie 2014/15.
Ciężkie życie na nowym San Mamés
Wyjazdy do Bilbao nigdy nie były najprzyjemniejsze
REKLAMA
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się