„Ceballos to gracz z serii tych, którzy się już nie trafiają”, powiedział Luis Enrique po meczu Hiszpanów z Chorwacją. Sezon 2018/19 zaczął się dla młodego pomocnika w zgoła odmienny sposób niż poprzedni. Dani nie miał łatwego życia z Zidane’em. Piłkarz zarzucał wręcz Francuzowi, że ten zmienia ustawienie w taki sposób, by tylko nie musieć wystawiać go w składzie.
Sytuacja uległa jednak zdecydowanej zmianie. Obecnie trenerem Królewskich jest Julen Lopetegui, który należy do zwolenników talentu Ceballosa. Były gracz Betisu, który przez cały zeszły sezon rozegrał 22 potyczki i nie przekroczył bariery 900 minut, na ten moment wystąpił w trzech z czterech oficjalnych spotkań. Zaliczył 44 minuty w Superpucharze Europy, później wyszedł również w podstawowym składzie z Getafe (w 71. minucie zmienił go Luka Modrić).
Nie pojawił się co prawda na murawie w potyczce z Gironą, ale dostał kolejne minuty tydzień później przeciwko Leganés (na 13 minut przed końcem zmienił Asensio). Ceballos jest dla Lopeteguiego jedną z podstawowych alternatyw. Dani na ten moment gra częściej niż chociażby Lucas, który przecież może się pochwalić nieporównywalnie większym doświadczeniem w zespole.
Osobne słowo należy napisać na temat wtorkowego debiutu w reprezentacji Luisa Enrique. Ceballos brał udział w pogromie Chorwatów od pierwszej minuty i wykazywał się niesamowitą swobodą oraz czuciem gry. Młody Hiszpan wreszcie postawił kolejny krok po sukcesach osiąganych w kadrach młodzieżowych. Dziś Dani po raz pierwszy od dłuższego czasu może wreszcie odnieść wrażenie, że wszystko idzie we właściwym kierunku.
Ceballos wreszcie może poczuć się ważny
Dla Daniego wreszcie wschodzi słońce
REKLAMA
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się