Piętnaście minut – tyle czasu potrzebował Gareth Bale, aby pokazać, co potrafi zrobić lewą nogą. Bez Cristiano Ronaldo, który samą swoją obecnością przyćmiewał resztę zawodników, walijski crack odpala i wiele wskazuje na to, że może rozegrać wielki sezon w barwach Królewskich. Najlepszym dowodem na to był właśnie początek meczu z Romą. Najpierw tuż po rozpoczęciu spotkania popisał się fantastyczną asystą zewnętrzną częścią stopy. Podanie górą, między liniami, po którym Marco Asensio znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem.
Bale potrzebował zaledwie kilkanaście minut, aby do asysty dodać jeszcze bramkę. Typowa akcja bramkowa w wykonaniu Walijczyka, który pokazał szybkość, siłę i precyzję. Przyjął piłkę po podaniu Daniego Carvajala, zmylił obrońcę, zszedł do środka i lekkim, ale precyzyjnym strzałem pokonał Robina Olsena. W sumie piętnaście minut, w ciągu których zawodnik przyznał rację tym, którzy uważają, że nie ma sensu poszukiwać następcy Cristiano. On już jest na Santiago Bernabéu, nazywa się Gareth Bale i jest nowym liderem ataku Królewskich.
Sam Walijczyk, który został wybrany zawodnikiem meczu, po zwycięstwie nad Romą również przyznał, że z optymizmem zapatruje się na zbliżający się sezon. „Mamy nowego trenera, który wdraża swoje pomysły i pracujemy dzień w dzień, aby się poprawiać. Robimy to, o co nas prosi, strzelamy gole, wygrywamy mecze. Idziemy w dobrym kierunku. Musimy cały czas pracować. Nie możemy się już doczekać nowego sezonu”, zapowiedział nowy lider.
Bale nowym liderem
Walijczyk wybrany zawodnikiem meczu z Romą
REKLAMA
Komentarze (29)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się