Marco Asensio otworzył wynik dzisiejszego meczu z Romą. Niczym typowa dziewiątka odczytał zamiary Garetha Bale'a, wyszedł na pozycję, wyprzedził obrońcę i ze spokojem i zimną krwią wykończył akcję. Zaledwie jednej minuty potrzebował hiszpański zawodnik, aby ponownie wyróżnić się na tournée w Stanach Zjednoczonych. Podobnie było w meczu z Juventusem, w którym po pojawieniu się w drugiej połowie bardzo szybko zdobył swoją pierwszą bramkę. Wówczas jednak Asensio obok Viníciusa Júniora był najbardziej wysuniętym zawodnikiem. Przy Karimie Benzemie Hiszpan zdecydowanie częściej operuje na lewym skrzydle.
W sumie Asensio zanotował w Stanach Zjednoczonych trzy trafienia. W biurach na Santiago Bernabéu liczą na to, że ten sezon będzie ostateczną eksplozją formy zawodnika. Na ten moment jest najlepszym strzelcem drużyny, co może niejako zwiastować to, czego możemy się spodziewać w trakcie zbliżających się rozgrywek. Asensio zadomawia się na dziewiątce i zrobi wszystko, aby nikt w Madrycie nie mógł narzekać na brak goli.
Asensio zadomawia się na dziewiątce
Hiszpan najlepszym strzelcem drużyny
REKLAMA
Komentarze (25)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się