Menu
El Jarek / MARCA, Onda Cero, Chiringuito

Czego tak naprawdę chce Asensio?

Reakcje na wczorajsze słowa Hiszpana

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

„To coś, co wypłynęło, ale naprawdę jestem bardzo skupiony na mundialu. Gdy on się skończy, porozmawiamy o tych sprawach. Obecnie moja głowa jest tu w Rosji z kadrą i chcę rozegrać z nią dobry turniej”, odpowiedział wczoraj Marco Asensio na pytanie jednej z dziennikarek o zainteresowanie Liverpoolu, który rzekomo ma być gotowy wyłożyć za niego 180 milionów euro. Przy pytaniu o Julena Lopeteguiego dodał, że porozmawia z nim po powrocie z turnieju. Słowa Hiszpana zaniepokoiły fanów Realu Madryt i zareagowali na nie również dziennikarze.

Przede wszystkim, dla spokoju wszystkich przypomniano, że 22-latek we wrześniu 2017 roku podpisał nowy kontrakt do 2023 roku i zapisano w nim 700-milionową klauzulę odejścia. W dalszej części jednak wszyscy zaczęli analizować sytuację atakującego. W programie Chiringuito spojrzano na słowa Asensio pod kątem celu ich wypowiedzenia i zastanawiano dlaczego nie uciął on tego pytania w jednoznaczny sposób, a zamiast tego odpowiedział, że o tym wszystkim trzeba będzie porozmawiać po mundialu. Większość ekspertów skrytykowało to podejście gracza i to otworzenie drzwi do niepotrzebnych spekulacji.

Poza programem telewizyjnym sprawę skomentowano także szerzej w radiu Onda Cero i Marce. Podawane informacje, jakie mają wpływać z Realu Madryt, były dosyć podobne: klub nie planuje absolutnie żadnych rozmów w sprawie Asensio ani za 180 milionów euro, ani za 250 milionów, ani za żadne rekordowe sumy, które nie będą 700-milionową klauzulą; Real nie otrzymał ani oficjalnej oferty, ani nawet zapytania o sytuację zawodnika; agent piłkarza przekazał wczoraj działaczom, że 22-latek nie myśli o odejściu i po urlopie wraca do treningów z Los Blancos. Plotkuje się jednak, że The Reds szykują 180 milionów euro na Hiszpana, z którego chcą zrobić swoją gwiazdę, także pod względem finansowym.

Wnioski po takich wiadomościach także były podobne: Asensio zapewne chce grać więcej w klubie i to o tym porozmawia z nowym trenerem. Wiadomo jednak, że Lopetegui nie zapewni z góry miejsca w jedenastce nawet byłemu podopiecznemu z kadry, bo ani nie byłoby to na tym poziomie poważne, ani nawet uczciwe względem piłkarza czy całego zespołu, gdy sezon liczy prawie 10 miesięcy. Marco jest jednak ambitny i patrzy na swoje dobro, rozwój oraz poprawę. Przy tym słyszy nie tylko plotki dotyczące jego osoby, ale także te o Hazardzie czy Neymarze w Realu Madryt. Ci zawodnicy byliby jego bezpośrednimi rywalami w walce o minuty.

Z drugiej strony, w radiu Onda Cero zapytano, jaki problem sportowy może mieć dzisiaj Asensio, jeśli w ostatnim sezonie na 62 oficjalne mecze Realu Madryt wystąpił w 53 (najwięcej razem z Lucasem), w tym w 29 od pierwszej minuty. Trudno stwierdzić, że atakujący może skarżyć się na liczbę szans. Czy Marco chce być ważniejszy i rozgrywać zdecydowanie więcej minut? Odpowiedziano, że ma 22 lata, ma za sobą 2 sezony w pierwszej ekipie Realu Madryt, ma na koncie wydatny udział w zdobyciu 2 Pucharów Europy i gra z kadrą na mundialu. „Czasami piłkarze naprawdę wymyślają szalone rzeczy i nie doceniają tego, co mają na danym etapie kariery”, skomentowano w rozgłośni.

Także w radiu jeden z ekspertów stworzył przy tym wszystkim hipotetyczną sytuację: otrzymujesz 180 milionów za Asensio, dodajesz 120 milionów euro i kupujesz 26-letniego Neymara – pozyskujesz nową topową gwiazdę za gracza, który mimo wszystko nie jest twoim podstawowym zawodnikiem. Dziennikarze oczywiście spojrzeli na to niechętnie, ale dodali, że na końcu wszystko zależy od tego, co tak naprawdę myśli sam Asensio i dlaczego wczoraj powiedział to, co powiedział.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!