Menu
El Jarek / YouTube

Rubiales: Nie mogliśmy spojrzeć w drugą stronę

Prezes RFEF wytłumaczył powody zwolnienia Lopeteguiego

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Po godzinie 11:30 prezes Luis Rubiales pojawił się w sali prasowej na stadionie w Krasnodarze. Prezes Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej ogłosił, że zwolnił w trybie natychmiastowym selekcjonera Julena Lopeteguiego, który wczoraj został ogłoszony nowym trenerem Realu Madryt. Przedstawiamy zapis tego spotkania działacza z dziennikarzami.

– Witam wszystkich. Jestem tutaj w imieniu Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej, by zakomunikować, że poczuliśmy się w obowiązku zwolnić selekcjonera kadry narodowej. W tym momencie trzeba przypomnieć wszystko dobre, co zrobił, by reprezentacja dotarła do tego miejsca. Kadra doszła tutaj na podstawie jakości i wyników, co w dużej mierze stało się dzięki jego działaniom. Bez wątpliwości trzeba życzyć mu największego szczęścia i wiedzieć, że kolejne osiągnięcia kadry będą związane z pracą, jaką wykonywał i która doprowadziła ekipę do tego miejsca. Jednak hiszpańska reprezentacja to drużyna wszystkich Hiszpanów i są decyzje, które należy czy czujemy się w obowiązku podjąć na podstawie sposobów zachowania i pewnych wartości. Oczywiście napotkaliśmy nową sytuację, negocjacje, które są legalne i z którymi nie ma żadnego problemu, ale które wydarzyły się bez żadnej informacji dla Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej. Dowiedzieliśmy się o tym zaledwie 5 minut przed komunikatem prasowym. Cóż, musimy wysłać jasną wiadomość dla wszystkich pracowników federacji, że jest sposób zachowania, który trzeba wypełniać. Chcę powiedzieć, że od mojego przyjścia do federacji Julen pracował z kadrą w fenomenalny sposób, więc tu nie ma, czego dodawać. Jednak sposób, w jaki wydarzyło się to, co się wydarzyło, zmusza nas do podjęcia takiej decyzji. Jest was tu wielu, odpowiem na kilka pytań, bo musimy teraz pracować nad serią decyzji, jakie przychodzą na 2 dni przed startem mundialu. Poprosiłbym, żebyście zrozumieli, że chcę odpowiedzieć na 5-6 pytań i pójść do pracy, bo do zrobienia jest bardzo dużo – rozpoczął Rubiales swoim oświadczeniem. Po nim nastąpiła część z pytaniami.

[Onda Cero] Czujesz się zdradzony i dlatego podjąłeś taką decyzję w sprawie Julena Lopeteguiego? Kto będzie jego następcą na 2 dni przed meczem?
Nie czuję się zdradzony. Dopóki Julen Lopetegui pracował dla reprezentacji, robił to bez zarzutu. Jednak inne sprawy… nie mówię o nim, ale o ludziach, którzy prowadzili ten temat i sprawy bez żadnego udziału federacji, gdy on on jest pracownikiem federacji. To coś, czego nie możemy pominąć. Czujemy się tu w obowiązku. Zawsze mówiliśmy, że najlepszym do prowadzenia hiszpańskiej kadry jest Julen Lopetegui. Dla mnie to wzorowy profesjonalista. Nie mam tu do powiedzenia nic innego. Jednak sposoby zachowania też są ważne. Co do drugiego pytania, dotkniemy ekipy w jak najmniejszy sposób i gdy będziemy mieć coś do zakomunikowania, zrobimy to [wiadomo już, że nowym selekcjonerem został Fernando Hierro].

[SER] Kadra za dwa dni zaczyna mundial, grę o tytuł. Moje pytanie: jaką rolę odegrali piłkarze i kapitan Sergio Ramos, który jest także kapitanem Realu Madryt? Co powiedzieli na to zawodnicy? Czy chcieli dalszej pracy Lopeteguiego, z którym tu awansowali?
Mam bardzo bliskie relacje z graczami. Osiem lat temu sam zawiesiłem buty na kołku i czuję się im bliski. Jestem też bliski Julenowi, ale to bardzo złożona sytuacja. Najbardziej złożona, jaką mogłem napotkać. Rozmawiałem z nimi, wysłuchali mnie uważnie i mogę zagwarantować, że zawodnicy i nowy sztab zrobią wszystko, co będzie w ich zasięgu, by doprowadzić ekipę jak najdalej będzie to możliwe. Sytuacja jest trudna, bardzo skomplikowana. Sytuacja jest naprawdę ciężka. Nie jestem tutaj, by powiedzieć, że to najlepsze rozwiązanie, ale takie jest życie. Przyszedłem tu w imieniu federacji z dyskursem na temat tego, jak powinno się załatwiać takie sprawy. Nigdy nie chodziło o zdradę mojej osoby. Ja działam z odpowiedzialnością, całkowitym wsparcie zarządu i wiedzą o sytuacji u każdej ze stron. Porozmawiałem z każdym, z kim musiałem przed podjęciem tej decyzji.

[El País; Diego Torres] Możesz ocenić zachowanie Realu Madryt w całym tym procesie? Jak tłumaczysz całe to zachowanie i proces, do jakiego doszło przed oficjalnym ogłoszeniem?
Uważam, że Real Madryt szukał trenera i szukał najlepszego. To jest legalne, nie mam tu żadnej skargi ani nawet nie chcę komentować tego, jak powinien działać Real Madryt. Zwalniam się z tego, mam za dużo swoich spraw w federacji. Federacja ma z kolei obowiązek związany z kadrą narodową wobec wszystkich Hiszpanów i dopóki selekcjoner pracuje dla Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej, musi przestrzegać pewnych zasad. Czy ktoś inny, kto to prowadził, bo jestem pewny, że gdyby zależało to od niego samego, poprowadziłby to inaczej. Nie można jednak robić czegoś takiego w taki sposób, że ja dowiaduję się o wszystkim z jednego czy dwóch telefonów na 5 minut przed ogłoszeniem wszystkiego [śmiech]. Nie. Nie na 2-3 dni przed turniejem. Dlatego poczuliśmy się w obowiązku do podjęcia takiej decyzji. Nie muszę wchodzić w to, jak postępuje ten czy tamten klub. Po prostu kiedy pracownik federacji zachowuje się w określony sposób, federacja musi podejmować taką decyzję i być jej częścią. To, że zostawiano nas na marginesie do 5 minut przed ogłoszeniem… [kiwa przecząco głową] Wszyscy chyba się zgadzacie, a praktycznie wysłuchałem opinii wszystkich z tej sali, że nie można tego pominąć.

[COPE] Wieczorem federacja w komunikacie napisała, że była świadoma rozmów z klubem [potem go zmieniono].
Nie, nie… Nie była.
Nie czujesz się zdradzony, ale czujesz jakiś brak lojalności? Jak skończyliście współpracę? Jakie macie stosunki w tym momencie?
Skończyliśmy uściskiem dłoni. Bardzo podziwiam Julena i bardzo go szanuję. Dla mnie to topowy trener i przez to decyzja jest trudniejsza. Dla federacji wygrywanie i posiadanie najlepszych jest bardzo ważne, ale ponad tym jest to, w jaki sposób się działa. Teraz mamy moment, w którym wydaje się, że jesteśmy bardzo słabi, ale z czasem to nas wzmocni. Jestem tego pewny.

[Desmarque] Zapytam wprost: dowiedziałeś się o tym wszystkim z komunikatu Realu Madryt? Dowiedziałeś się wcześniej? Czy uważasz, że Celades i Hierro są gotowi do roli selekcjonera takiej ekipy i walki o mistrzostwo świata?
Dowiedziałem się 5 minut wcześniej. Miałem dwa telefony, ale nie chcę też wchodzić w szczegóły. Prawdą jest, że prosiłem, by niczego nie robić. Żeby tego nie ogłaszano. Żebym mógł wrócić z Moskwy. Wiecie, że musieliśmy tam polecieć w sprawie wyboru gospodarza kolejnego mundialu, musieliśmy oddać głos. Poprosiłem o to, bo to najważniejsza sprawa dla wszystkich z nas, którzy kochamy futbol. Jednak po 5 minutach zobaczyłem informacje prasowe i musieliśmy zareagować. To wszystko przeszło i została nam bardzo trudna sytuacja, wiem o tym. Wiem, że zrobię, co zrobię, będę krytykowany. Pogodziłem się z tym. Mimo wszystko powtórzę: wartości federacji przestrzega sama federacja. Jestem przekonany, iż Julen chciałby, żeby przeprowadzono to inaczej, ale zrobiono to w taki sposób. Naprawdę życzę mu teraz wszystkiego najlepszego. Co do drugiej części, nie chcę wchodzić w nazwiska. Gdy będzie o czym rozmawiać, od razu to zrobimy.

[TVE] Nie chce pan mówić o nazwiskach, ale czy czeka pan na odpowiedź od Quique Setiéna?
Będziemy chcieli w jak najmniejszy sposób naruszyć to zgrupowanie.

[El Mundo] Jaki jest dokładny powód, przez który Julen nie może poprowadzić reprezentacji na tym mundialu?
Federacja nie może pozostawać na boku negocjacji dotyczących jednego z jej pracowników i dowiedzieć się o nich na 5 minut przed publicznym komunikatem. [rozkłada ręce] Nie wskazuję winnych, ale wobec takiej sytuacji poczuliśmy się w obowiązku, by działać.

[MARCA] Kto poprowadzi najbliższy trening? Czy ta sytuacja dotyka Fernando Hierro i dyrekcję sportową?
Zobaczymy. Gdy będzie o czym mówić, zrobimy to.

[Radio MARCA] Czy zwolniłbyś Lopeteguiego także wtedy, gdyby Real nie ogłosił publicznie jego zatrudnienia?
Rozmawianie o hipotezach jest teraz trudne. Jednak jeśli ktoś chce ustanowić jakiś kontakt z pracownikiem federacji, musi rozmawiać z pracownikiem, ale także z federacją. To coś podstawowego. Powtarzam, to ekipa wszystkich Hiszpanów. Reprezentacja to coś najważniejszego, co mamy, a mundial to najważniejszy turniej dla każdego gracza, ale także dla kibiców. Dla wszystkich. Uważam, że musimy skupić się przez te 2 dni na ważnym meczu. Proszę wszystkich Hiszpanów, by wspierali kadrę, nałożyli koszulkę i dopingowali zawodników, a drużyna zrobi wszystko, by osiągnąć jak najlepszy wynik. Nie mogę komentować hipotez, ale sposoby zachowania tak. Przy tak ważnym temacie federacja nie może dowiedzieć się o wszystkim na 5 minut przed publicznym ogłoszeniem informacji. Nie można się tak zachowywać. Na pewno były różne sytuacje i każdy zawsze ma swoje wytłumaczenie, ale tym razem sposób działania jest u federacji właśnie taki.

[ESPN] Za 24 godziny startuje mundial. Dzisiaj odbywa się głosowanie nad gospodarzem kolejnego mundialu. Na poziomie światowym Hiszpanie stawiają sami siebie w śmiesznej sytuacji. To odczucie całego świata, wszystkich mediów. Nikt nie komentuje meczu gospodarzy czy organizacji turnieju w 2026 roku. W jakim stanie pozostaje wizerunek federacji? I kto jest odpowiedzialny za to ośmieszenie?
Co do komentarzy mediów, wczoraj kulturalnie po przylocie przekazałem wam, że dzisiaj na konferencji prasowej wszystko wytłumaczę. W federacji nie możemy nie wypełniać własnych zasad. Taka jest odpowiedzialność zarządu i wszystkich, którzy tworzą część federacji. To bardzo trudna i bolesna sytuacja. Oczywiście wolelibyśmy zajść jak najwyżej z Julenem na miejscu, bo on obok zawodników jest wielkim architektem tego, że tutaj doszliśmy. To jednak nie my podjęliśmy takie, a nie inne działania. Zachowano się w określony sposób, który zmusza nas do podjęcia naszych działań z odpowiedzialnością. Nie mogliśmy spojrzeć w drugą stronę.
Więc odpowiedzialny jest Julen?
[rozkłada ręce] Za decyzje odpowiedzialni jesteśmy w federacji. Wobec tego, co się zdarzyło, nie mogliśmy zareagować w inny sposób.

[Cuatro] Bardzo bezpośrednie pytanie: piłkarze zgadzają się z pańską decyzją?
Cóż… [śmiech] Czy zgadzają się… Wszyscy jesteśmy dotknięci, wszyscy, bez wątpienia. Trzeba jednak zawsze myśleć o dobrze federacji i reprezentacji. To ciężki cios, oczywiście, ale od tego popołudnia, od treningu z nowym sztabem będziemy razem i będziemy iść do przodu. Powtórzę, wiem, że niezależnie od wszystkiego pojawi się krytyka. Nawet jeśli zrobiłbym coś odwrotnego, pewnie krytykowaliby mnie nawet ci sami ludzie.
Dobrze, ale pytam czy zgadzają się z panem zawodnicy.
Mówię, wszystkich nas boli ta sytuacja. Przekazałem im swoje tłumaczenia i myślę, że je zrozumieli. Tak samo pewnie wysłuchają trenera. Przy tym pozostają skupieni i przede wszystkim wyrazili przede mną maksymalne zaangażowanie. To pozostawia u mnie pełny spokój, chociaż nie miałem wątpliwości, że będą dalej pracować na 100%.

[Mundo Deportivo] Wczoraj oficjalnie poinformowaliście, że Real wpłaci za trenera klauzulę. Czy sytuacja pozostaje taka sama? I czy ta klauzula znajdowała się w starym kontrakcie, czy dopisano ją do nowego porozumienia?
Nie muszę wam tłumaczyć, jaką sytuację ekonomiczną zastaliśmy w federacji. Wykonujemy ogromną pracę na poziomie sponsorskim i korporacyjnym. Jestem pewny, że dzięki niej w tym roku w budżecie będziemy mieć do dyspozycji 20 milionów euro więcej niż zakładano. Ciężko pracujemy, ale wierz mi, że gdy napotykamy tak trudną sytuację, to te 2 miliony euro schodzą na drugi czy trzeci plan. Chociaż to wciąż to bardzo ważna kwota dla federacji. Mamy jednak inne kwestie i wartości, jakie musimy przekazywać. Na tej podstawie działaliśmy z pełną świadomością i odpowiedzialnością.

[AS] Wczoraj federacja zakomunikowała, że była informowana o negocjacjach. To coś poważnego, że komunikat organizacji nie zgadza się ze słowami prezesa. Przekazano nam także, że pojawicie się dzisiaj tutaj razem z Julenem Lopeteguim. To całkowity brak poprawnych informacji ze strony federacji. Czy widać tu waszą winę? I czy w jakimś momencie myślałeś nad dalszą pracą z dyrektorem Fernando Hierro?
Po pierwsze, w żadnym wypadku nie byliśmy informowani aż do 5 minut przed ogłoszeniem decyzji. Komunikat był raczej próbą zachowania wizerunku przez federację, bo jako organizacja była ona poza jakimikolwiek negocjacjami. Powiedzieliśmy w nim, że faktycznie dzieje się to na podstawie wpłaty klauzuli. Jeśli wystąpił błąd i komunikat został poprawiony, to był błąd. To była ciężka chwila. Potem się temu przyjrzymy, kto popełnił jakiś błąd. Co do dyrektora, on jak my wszyscy w federacji pozostawał bez jakiejkolwiek informacji. Nic o tym nie wiedzieliśmy. Jednak jeśli ktoś nie ponosi tutaj odpowiedzialności, to na pewno dyrektor sportowy, który powinien być informowany o takich zdarzeniach. Co do konferencji i ogłoszenia, dzieją się one na podstawie podejmowanych decyzji. Trener chciał pożegnać się z piłkarzami, jest tam wiele sympatii i to ciężki moment. Teraz musimy tu razem iść do przodu. Mogliśmy popełnić tu błędy, ale nie możemy nigdy pomylić się w kryteriach, na podstawie których działamy.

[bez przedstawienia się] Poproszę o szybkie wyjaśnienie. Powiedział pan, że na te 5 minut przed ogłoszeniem poprosił pan, żeby nie wypuszczać publicznego komunikatu. [Rubiales twierdząco kiwa głową] Czy wytłumaczono, dlaczego nie przystano na tę prośbę?
Próbowałem rozmawiać w tej sprawie, ale trener był już zawodnikami. Już poczyniono kroki, których nie można było zatrzymać. Jasne pozostaje jest, że nikt nie może pozostawać poza zasadami. Powtórzę, jedna sprawa to negocjacje i ich prowadzenie, ale druga jest taka, że jako federacja pozostaliśmy całkowicie poza nimi. Dziękuję wam wszystkim za dobre maniery i delikatność przy tym temacie, naprawdę. W grze jest hiszpańska kadra i proszę o to, byśmy wszyscy razem szli do przodu, by osiągnąć cel. W grze jest hiszpańska kadra.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!